Bois-Maury #1: Assunta

Cykl Wieże Bois-Maury dobiegł końca, lecz nie jest to równoznaczne z końcem komiksów o rodzie Bois-Maury. Assunta przedstawia nam losy rycerza Aymara, potomka głównego bohatera poprzedniej serii i jednocześnie jego imiennika.

Hermann Huppen, ponownie stworzył komiks z bardzo wyrazistym rysem historycznym. Rzecz dzieje się na Sycylii, gdzie przez tyranię i wysokie podatki miejscowa ludność jest negatywnie nastawiona do panujących Andegawenów. Do tego stopnia, że francuska armia musi się mierzyć z zasadzkami, a nawet regularną partyzantką pod przywództwem rudowłosej Concetty. Pośród iście rewolucyjnej atmosfery, Aymarowi wpada w oko śliczna kobieta, tytułowa Assunta. Czy miłość jest w stanie przezwyciężyć rosnącą nienawiść pomiędzy Sycylijczykami i Francuzami?

Assunta1 Nieznamsietosiewypowiem

Belgijski autor nie po raz pierwszy udowadnia, jak znakomite historie potrafi kreślić, wykorzystując nawet bardzo ograniczoną przestrzeń. Assunta to bowiem ledwie 48 stron, w dodatku nie brakuje w niej kadrów pozbawionych dialogów, a pomimo to opowieść jest dojrzała i ma interesujące tło czerpiące z tzw. „nieszporów sycylijskich”. Tu wręcz czuć niechęć tubylców do Francuzów. Komiks odbrązawia też średniowieczne stereotypy i mity rycerskie. Szlachetnych mężów odzianych w zbroje jest doprawdy niewielu, a dzierżący władzę – egoistyczni i bezlitośni. Żądze , duma czy alkohol zbierają tu swoje mroczne żniwo. Na tym tle jedynie Aymar de Bois-Maury jawi się jako postać romantyczna. To honorowy rycerz, nie obawiający się zwrócić uwagi na niegodne poczynania władcy, nie stający do pojedynku z pijanym rywalem, czy w końcu zakochany w niedostępnej ludziom jego pokroju kobiecie. Mimo to, młody Aymar nie jest postacią szczególnie zapadającą w pamięć, miejscami jest schematyczny i bywa nazbyt „czysty” na tle innych bohaterów. Co prawda znajduje się w sercu interesujących zdarzeń, ale to nie on je takimi czyni.

Assunta2 Nieznamsietosiewypowiem.jpg

Bardzo duże pochwały należy skierować w stronę oprawy graficznej, która jest wyśmienita. Bogactwo szczegółów i większe kadry przyciągają oczy czytelnika. Świetnie wykorzystano także pastelowe kolory. Raz akcja dzieje się w blasku słońca, innym razem słońce zastąpione jest świecami stojącymi na stołach podczas wieczerzy, a kiedy kompletnym mrokiem sprzyjającym nocnym eskapadom postaci. Hermann udowadnia swoją klasę w kreśleniu zarówno budowli czy przyrody, jak i ludzi oraz ich uzbrojenia. Zwłaszcza to ostatnie jest godne pochwały i nadaje klimatu albumowi. A w tle trafiają się jeszcze zamczyska czy Etna.

Assunta nie zawiodła moich oczekiwań, a warto nadmienić, że po Wieżach Bois-Maury były one bardzo wysokie. Hermann znów zaserwował swoim fanom kawał porządnej historii w ciekawych realiach i z piękną oprawą wizualną. Nic tylko chwytać za lekturę.

Ocena: 8 /10

Scenariusz: Hermann Huppen
Ilustracje: Hermann Huppen
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Liczba stron: 48
Premiera: 11.06.2015

 

 

 

Say May Name

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.