(Recenzja) Dimension W #09-12

Kyouma Mabuchi od pierwszego spotkania był osobnikiem dziwacznym: nie przepadał za ludźmi, stronił od jakiegokolwiek towarzystwa, nie korzystał z rozpowszechnionych i ułatwiających życie ogniw… Krótko mówiąc był odludkiem, ewidentnie noszącym jakąś zadrę w sercu. I właśnie dlatego poznanie wspomnień bohatera to wisienka na torcie ostatnich tomów Dimension W.

Wątek poświęcony tajemnicy Wyspy Wielkanocnej i przeszłości Kyoumy Mabuchiego dobiegł końca. Yuji Iwahara nie poprzestaje na tym i już w końcowej fazie dziewiątego tomu rozpoczyna kolejną historię, która na początku nie wydawała się bardziej interesująca. Kyouma otrzymuje informacje o dziwnych morderstwach dokonanych na dwójce zbieraczy. Ich ciała znaleziono z ranami w kształcie krzyży prowadzących od gardeł. Śledztwo szybko nabiera tempa, ale daleko mu do poziomu rozbudowanej opowieści o Wyspie Wielkanocnej i specjalnym ogniwie o wielkiej mocy. Fabuła jest zresztą inna, bo Iwahara silniej skupia się na Mirze i przyczynach powstania robota tak zaawansowanego i podobnego do ludzi. Mabuchi przestaje być centralną postacią historii, mimo iż to w dużej mierze specjalista od igieł popycha akcję do przodu.

Iwahara korzysta na opuszczeniu Wyspy Wielkanocnej i dorzuca do historii nowych bohaterów, wzorem wielu innych równie enigmatycznych i charakterystycznych, żeby nie powiedzieć przegiętych. Jednocześnie tomy dziesięć i jedenaście to powrót do starych znajomych, którzy przez eskapady na wyspę wyraźnie stracili na znaczeniu. Na powrót więcej jest Świerszcza, Czwórki, ich szefowej, a do łask autora powrócił też Albert. Ma to też swoją gorszą stronę, bo bohaterowie prowadzą bardzo długie rozmowy i tom jest przegadany. Wygląda to jakby Iwahara za wszelką cenę próbował szybko zawiązać ostatni wątek.

Graficznie wiele się nie zmienia i jest dobrze. Mogłoby być więcej detali i przydałyby się ciekawsze tła, co Iwahara nadrabia dynamiką często pojawiających się bijatyk. Dopiero w dwunastym tomie następuje poprawa i rysunki zawierają kilka ładniejszych panoram.

Najważniejsze zagadki dotyczące Kyoumy Mabuchiego już rozwiązano więc Yuji Iwahara wziął się za odkrywanie tajemnic pochodzenia oraz przeznaczenia Miry. Prawdopodobnie ten stan rzeczy będzie się utrzymywał aż do końca serii i nie jest to powód do smutku. Historia złapała wiatr w żagle i może tylko jednoczesny powrót starych znajomków i pokazywanie nowych bohaterów powoduje zawrót głowy. Jest nadzieja na mocne zakończenie cyklu i oby tak się stało.

 

Tom #09 – ocena: 7,5/10

Seria: Dimension W
Scenariusz:
Yuji Iwahara
Rysunki: Yuji Iwahara
Tłumaczenie: Mateusz Makowski
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 27 listopada 2017

 

 

 

 

Tom #10 – ocena: 8/10

Seria: Dimension W
Scenariusz:
Yuji Iwahara
Rysunki: Yuji Iwahara
Tłumaczenie: Mateusz Makowski
Wydawnictwo: Waneko
Premiera:  29 stycznia 2018

 

 

 

 

Tom #11 – ocena: 7,5/10

Seria: Dimension W
Scenariusz:
Yuji Iwahara
Rysunki: Yuji Iwahara
Tłumaczenie: Mateusz Makowski
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 27 marca 2018

 

 

 

 

Tom #12 – ocena: 7/10

Seria: Dimension W
Scenariusz:
Yuji Iwahara
Rysunki: Yuji Iwahara
Tłumaczenie: Mateusz Makowski
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 15 maja 2018

 

 

 

Say May Name

Dziękujemy wydawnictwo Waneko za udostępnienie egzemplarzy mangi do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.