Hack Trick – Unboxing #2

Czasem gry elektroniczne przemykają do świata planszówek, czego dobrymi przykładami są „stołowe” adaptacje Doom czy Dark Souls. Czemu nie pójść krok dalej i zabawić się w hakerów z kartami?

Właśnie taką zabawę zaserwował József Dorsonczky w Hack Tricku. Dwójka graczy staje naprzeciwko siebie, by poprzez wariację na temat układania „trzech w rzędzie” złamać hasło konkurenta. A teraz podstawowe pytanie – co znajdziemy w pudełku? I jakie ono właściwie jest?

HT 2.jpg
Pudełko jest małe i wąskie, bez problemu wszędzie je zabierzemy ze sobą.

Lista komponentów prezentuje się następująco:

  • 18 kart cyfr
  • 12 kart programowania
  • 6 kart planszy
  • 22 znaczniki graczy
  • 11 znaczników punktacji
  • 1 instrukcja
HT 3.jpg
A oto i zestaw w pełnej krasie. Drewniane znaczniki graczy oraz punktacji plus stosik kart.

Pudełko jest małe i bardzo mobilne, ale problemem jest giętkość tektury, z jakiej je wykonano. Boki łatwo się wyginają i wybrzuszają, gdy omyłkowo narazimy je na nacisk.

HT 5.jpg
Karty planszy, cyfr oraz programowania.

Karty starano się utrzymać w stylistyce dawnych programów komputerowych i skutkiem tego ilustracje zdobią kolumny pojedynczych znaków. Grafiki nie przypadły mi jakoś szczególnie do gustu, lecz trzeba przyznać, że wspomniane mrowia znaków, symbole kodów QR i kart sim pasują do tematyki.

HT 7.jpg
Karty programowania, choć grafiki mogą sugerować same wirusy.

Poza tym karty są na tyle sztywne, że nie ma obaw przed ich przypadkowym wygięciem.

Jak na szybką i małą produkcję, Hack Trick Józsefa Dorsonczky’ego (Królestwa WikingówSponsio) wygląda dobrze, pomimo iż poza kartami oferuje tylko garść znaczników, a warta podkreślenia jest obecność drewnianych elementów.

Mechanika: József Dorsonczky
Liczba graczy: 2
Wydawca: Fullcap Games

Scythe

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*