(Recenzja) Kłamca. Cyngiel niebios. Tom 1

Pierwszego Kłamcę miałam okazję czytać jeszcze w wydaniu z 2010 roku i do tej pory pamiętam białą okładką z wizerunkiem Lokiego i bronią w ręku. Kiedy 17 października, tego roku ponownie trafił na sklepowe półki w zupełnie nowym wydaniu, nie sposób było mi obok niego przejść obojętnie. Powieść pełna absurdów, prześmiewczego podejścia do popkultury, a przy tym ukazująca mistyczną strefę życia aniołów była lekturą, którą zawsze polecałam, o ile ktoś wspomniał, że lubi “lekką fantastykę”.

Zapewne część z was zna to uczucie, kiedy sięgając po książkę już raz przeczytaną z tyłu głowy kołaczą się urwane z kontekstu zdania, kilka postaci, czy pojedynczych scen. Wyobraźnia pamięta i nie sposób wyzbyć się pewnych skojarzeń. Z jednej strony obawa, z drugiej ciekawość… i tak było w moim przypadku, kiedy ponownie dałam się porwać w świat stworzony przez Jakuba Ćwieka.

Świat, w którym nie ma Boga, bo odszedł, a wszystko zostawił pod opieką aniołów. Ci widząc, że ludzie obdarzeni wolną wolą i wyobraźnią stworzyli całe rzesze innych bóstw, postanawiają przeprowadzić anielskie krucjaty. Problem w tym, że potrzebują kogoś kogo nie obowiązują ich zasady… Lokiego, asgardzkiego boga kłamstw.

Trzeba jednak zaznaczyć, że w Kłamcy dominuje kilka mniejszych historii, gdzie razem z bohaterem przemierzamy kolejne miejsca, aby poznawać coraz to ciekawsze starcia toczone przez Asgardczyka. Tu wątek egzorcyzmów, tam zabawa w okultyzm, a w międzyczasie trafi się tajna sekta spiskowców. Brnąc przez kolejne zwariowane i często dziwne przypadki, poznajemy jego charakter, sposób działania czy motywy jakie nim kierują. Chociaż w tym ostatnim przypadku Ćwiek pozostawia wiele nie jasności, sprawiając że sami musimy ocenić jak wiele “fałszu” się w nim znajduje. Momentami łatwo wyczuć, że dręczą go znacznie ważniejsze rzeczy. Poza tym przygody Lokiego, to także przygody innych aniołów, którzy ciągle pojawiają się w jego otoczeniu, albo on w ich.

Popularność Kłamcy nie zależy wyłącznie od charakteryzacji Asgardczyka. Ogromną rolę odgrywa także sposób w jaki pisarz ukazał zastępy anielskie – kreacja archanioła Michała zbija po prostu z nóg, a to dopiero początek. Zostajemy wrzuceni w cały wir “anielskich krucjat”, kiedy aniołowie ruszyli tłumić wszelkie inne bóstwa wymyślone przez człowieka. Anielskie zastępy to nie tylko stróże (chociaż takich wątków też nie brakuje), ale armia, potężna i bezlitosna, która na chwałę Pana, niszczy prawie każdy przejaw innej boskości.

Z perspektywy czasu mogę jednak stwierdzić, że pierwszy Kłamca był o wiele bardziej stonowany, niż ten w najnowszej powieści Ćwieka – Stróże. Czy to dobrze? Jeśli ktoś dopiero od Stróżów zaczął swoją przygodę z Lokim, może poczuć pewne rozczarowanie przy lekturze najnowszego KłamcyNie tylko ze względu na to, że w o wiele mniejszym stopniu nasz bohater zachowuje się grubiańsko, ale także strona emocjonalna odgrywa w jego życiu niepomniejszoną rolę. Z kolei w Stróżach Loki jest nieco oderwany od wydarzeń, a przez to sprawia wrażenie bardziej złośliwego. I pomimo że Ćwiek w pierwszym Kłamcy także stylizował go na skrajnie nieznośnego, to pozwalał, by bohater miewał przejawy “kręgosłupa moralnego” – właśnie dlatego tak szybko można było go polubić.

Pomimo że powrót do “pierwszego” Lokiego przywołuje czasami niedosyt, to nadal pozwala oderwać się od przytłaczających obowiązków, ale pozostaje lekturą na jeden/góra dwa wieczory i do odłożenia na półkę.

 

Ocena: 7,0/10

Seria: Kłamca
Pod-seria: Cyngiel niebios
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Stron: 304
Premiera (wyd. III): 18 października 2018

 

 

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu Sine Qua Non za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Kontynuując korzystanie z witryny, zgadzasz się na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close