Kłamca. Stróże

Uniwersum Kłamcy autorstwa Jakuba Ćwieka, to jeden z lepszych światów obnażających trendy dzisiejszej popkultury, w tym motywów religijnych, mitów i legend. Równocześnie składając je w lekką powieść, pełną aluzji, żartów i dużej dawki humoru. Zawsze więc z chęcią do niego wracam, a już na pewno kiedy pojawia się nowa książka.

Stróże co trzeba przyznać dają radę, chociaż nie zawsze dorównują poprzednim lekturom serii. Wskakujemy głównie w buty wrocławskiego komisarza Jakuba Ryjka, który pewnego dnia otrzymuje sprawę zbadania przyczyn śmierci jedenastu trupów znalezionych we włoskiej knajpce Michaelo Cielo. To tu Ryjek po raz pierwszy spotyka dziwną i równie niezwykłą postać, nie wiedząc, że ów mężczyzna jest dopiero zwiastunem prawdziwych kłopotów. Panowie godzą się sobie pomóc, aby rozwiązać sprawę wspomnianego morderstwa. Problem w tym że nieznajomy, nazywa się Butch i tak naprawdę jest Aniołem z oddziałów specjalnych, obecnie należącym do organizacji W.I.N.A., zajmującej się ściganiem aniołów stróżów dopuszczających się przekroczenia uprawnień względem ochrony powierzonej mu rodziny.

Nie jest to jednak jedno-liniowa historia skupiająca się na wspomnianych wcześniej bohaterach. Bardzo szybko obrasta w coraz barwniejsze postaci, wprowadzające kolejne mniej lub bardziej zabawne wątki. Już samo śledztwo w Michaelo Cielo jest wstępem mającym przygotować podwali pod pojawienie się Lokiego (dobrze znanego fanom serii Kłamca), asgardzkiego boga kłamstw. A dalej wpadamy na skorumpowane, zawistne, czy zachłanne anioły, oraz inne postaci z pogranicza legend. Pojawia się także kilka postaci, które obok głównego duetu, również grają ważne role, m. in. Zadra partner Butcha w W.I.N.A.. Przekrój osobowości jest naprawdę duży, a co ważne nie mamy tutaj jednoznacznie dobrych lub złych postaci. Każdy jest czasem agresywny, kłamliwy czy nieuczciwy. I co ciekawe, pomimo że mogłoby się wydawać, że po Kłamcy świat został już wyeksploatowany, to Śtróże nie tracą ze swojej oryginalności. 

Książka zdecydowanie dobrze nadająca się na niezobowiązującą lekturę. Historia Jakuba Ryjka to pasmo dziwnych zbiegów okoliczności, wymyślnych pomysłów Lokiego i jego równie przebiegłych działań, a także problemy emocjonalne aniołów stróżów. Razem z komisarzem i towarzyszącym mu Butchem zagłębiamy się zarówno w służbistyczną hierarchię anielskich zastępów, jak i cebulactwo dzisiejszych ludzi. Pierwsi, chociaż wydawać by się mogło, że działający nie nagannie, to stwarzają problemy nieraz bardziej ludzkie od naszych. Zwłaszcza kiedy odkrywamy „mroczną” stronę bycia aniołem stróżem. Inaczej jest w kwestii ukazywania zwykłych obywateli, ponieważ powieść bardziej niż na policyjnych przyjaciołach komisarza, skupia się na zwykłym kowalskim. Widać że Ćwiek dość dosadnie wyśmiewa dzisiejsze zachowania, tak bardzo kojarzące się z typowym „Sebixem”, „Januszem”, czy „Grażyną”.

Jedynie zastrzeżenia można mieć do zakończenia ponieważ, nie do końca jest ono współmierne do wcześniejszych wydarzeń. Zwracając uwagę na to, jak burzliwe było śledztwo Jakuba Ryjka, Butcha i Zadry, można było nieco lepiej rozwiązać sprawę Lokiego. Czuć że ostatnia scena jest naciągana i wprowadzona na siłę, tak aby rozpocząć nowy wątek, mający z reguły zachęcić do sięgnięcia po kolejną część. Niemniej miłośnikom Lokiego powieść spokojnie przypadnie do gustu, zaś ci co wcześniej nie znali twórczości pisarza od tej strony, powinni przygotować się na naprawdę lekką, przyjemną lekturę, częściej wyśmiewczą, niż kryminalną.

Na koniec jedynie dodam, że na prawie 600 stronach, poza główną historia omawianą wyżej, mamy jeszcze „scenę” po napisach końcowych – Chyba śnisz. Będącą bardziej zapoznaniem już z samą postacią Lokiego.

Ocena: 7,5/10

Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Stron: 592
Premiera: 27 kwietnia 2016

 

 

 

 

Scythe
Dziękujemy wydawnictwu Sine Qua Non za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.