Outcast. Opętanie #1: Otacza go ciemność

Roberta Kirkmana nie trzeba przedstawiać. Autor scenariusza do albumu Żywe Trupy, jest jednym z czołowych twórców komiksowych. Jego najsłynniejsza seria The Walking Dead, na podstawie której nakręcono serial, do dzisiaj cieszy się niemałą popularnością. Teraz za sprawą Mucha Comics możemy cieszyć się kolejnym cyklem autora – Outcast.

W niedużej miejscowości, gdzie życie toczy się swoim powolnym rytmem, młody chłopiec Joshua zostaje opętany przez demona. Zrozpaczona matka szukając pomocy udaje się do miejscowego pastora, aby ten wyzwolił jej dziecko. Gdy pierwsza próba zawodzi, zbiegiem okoliczności wielebny spotyka dawnego wychowanka Kyle’a Barnesa. Ja się później okaże będzie on kluczowym zawodnikiem w tym nadprzyrodzonym starciu.

Otacza go ciemność to pierwszy tom o dojrzałym już Kyle’u Barnesie, wokół którego zawsze działy się dziwne rzeczy. Na polskie wydanie Muchy Comics składa się sześć zeszytów oryginalnej serii od Image Comics.

274619654c4b9346e56ef844b51d308e

Outcast #1 to ciekawa historia, nie mająca nic wspólnego z Żywymi Trupami. Scenarzysta tworzy całkowicie nowe opowiadanie, opierając się na jednym z pierwotnych strachów, jakie od zawsze towarzyszą człowiekowi, czyli strachu przed demonami. Od samego początku świetnie buduje podwaliny swojej opowieści. Spokojnie wprowadza czytelnika w życie Kyle’a i innych mieszkańców małego miasteczka, pokazując, że zamknięta w sobie społeczność nie chce widzieć problemu jakim są opętania. Widać tutaj tą niepowtarzalną cechę i kunszt scenarzysty, jaką jest umiejętne przeplatanie ze sobą, wydawać by się mogło niepowiązanych, wydarzeń. Łączy wątki, tworząc coraz więcej niewiadomych, zwłaszcza że Kyle Barnes jest bohaterem, który wręcz przyciąga kłopoty. Jedynie zabrakło większego „pierwiastka” strachu. Ta historia o demonach nie zjeży włosów na głowie.

Robert Kirkman dzieli swoją opowieść na kilka wątków. Głównym jest oczywiście poznanie głównego bohatera, który przez miasteczkową społeczność traktowany jest jako wyrzutek, w dodatku z kryminalną przeszłością. W dalszej kolejności pojawia się także wielebny z pobliskiego kościoła, zajmujący się wypędzaniem złych duchów. I na końcu osoba znacząca dla historii, ale przez autora jeszcze nie do końca „odkryta”. Pozostaje w cieniu i jedynie pojawia się w pojedynczych, chociaż kluczowych scenach dla przebiegu dalszych wydarzeń. Poza tym w otoczeniu Kyle’a mamy kilka postaci pobocznych, między innymi siostrę Megan, będącą dobrą „samarytanką”, jej męża funkcjonariusza Holta, zdecydowanie mniej empatycznie nastawionego do młodego Barnesa oraz matkę głównego bohatera.

Pod względem kreski  Paula Azaceta album wygląda solidnie. Postacie są dobrze odwzorowane, podobnie jak ich twarze, chociaż momentami artysta nie zagłębia się zbytnio w szczegóły. Skupia się raczej na sylwetce i pozach poszczególnych bohaterów, dlatego protagonista zawsze jest lekko przygarbiony. Nieco słabiej wygląda sytuacja z perspektywą i dynamiką scen, bo pod tym względem w komiksie nie ma za wiele atrakcyjnych kadrów. Owszem jest parę epizodów naprawdę dobrze budujących klimat, jednak na 152 stronach jest ich zdecydowanie za mało. Poza tym kreska momentami jest zbyt zamaszysta.

a263977b280b0742a1da1c5a7321a113

Z kolei o wiele lepiej prezentuje się strona kolorystyczna, za którą ponownie odpowiada Elizabeth Breitweiser – wyśmienicie czuje kolory. W Outcast doskonale stosuje przygaszone, wręcz wyblakłe odcienie szarości, brązu i innych ciemnych barw, czasami zestawiając je z bardziej jasnymi. Dzięki temu plansze mają niepowtarzalny ponury, czy też wręcz „cmentarny” charakter.

Pierwsza część Outcast to zdecydowanie pozycja ciekawa, chociaż nie niekoniecznie dla osób tylko o mocnych nerwach. Z powodzeniem nawet Ci, co nie szukają silnych wrażeń, a są miłośnikami Kirkamana i jego grozopodobnych komiksów mogą sięgnąć po Outcast.

Ocena: 7 / 10

Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Paul Azaceta
Kolory: Elizabeth Breitweiser
Wydawnictwo: Mucha Comics
Stron: 152
Premiera: 06.12.2016

 

 

 

Scythe

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*