Outcast. Opętanie #2: Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza

Pierwszy album Outcast okazał się ciekawą i zajmująca lekturą twórcy Żywych trupów, Roberta Kirkmana. Historia Kyle’a Barnesa to horror połączony z thrilerem. I taki właśnie (w końcu) jest drugi tom serii Outcast. Opętanie #2: Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza, który z pewnością wbija w fotel.

Zacznijmy jednak od początku. Outcast to opowieść osadzona w niedużym amerykańskim miasteczku, gdzie ludzie dość dobrze się znają. W pierwszym zbiorczym albumie od  Mucha Comics. (Outcast #1-6) wydarzenia skupiły się na Kyle’u Barnesie, który po dłuższej nieobecności wrócił w rodzinne strony. I gdy pewny, że wszystko w końcu pomału się ułożyło, spotyka duchownego Andersona. Mężczyźni w skutek pewnych zbiegów okoliczności odwiedzają chłopca imieniem Joshua. Jak się okaże, nastolatek został opętany. Od tego momentu w życiu Kyle’a krystalizuje się nowy cel, aby pomóc podobnym Joshule ludziom. 

Chociaż w Outcast #1: otacza go ciemność mieliśmy ciekawą, nie straszną, ale w dużej mierze spokojną fabułę, to teraz historia się zagęściła. Drugi tom znacznie bardziej zjeżł mi włos na głowie i odkrł kilka tajemnic z pozoru normalnego miasteczka.

Robert Kirkman skupił się w dużej mierze na wątpliwościach i przemyśleniach głównych bohaterów: Kyle’a Barnesa i duchownego Andersona. Kiedy odkrywają z jak poważnym problem muszą się zmierzyć, nie są w stanie uwierzyć, jak ogromna jest skala opętań okolicznych mieszkańców. Kulminacyjnym punktem jest moment, kiedy Kyle chcąc pomóc pewnej nastolatce z pobliskiego miasteczka, doprowadza ja do stanu „bezkontaktowego”. Sytuacja ta, tak silnie na niego wpłynęła, że pomiędzy nim a duchownym doszło do poważnej zwady. Kyle nie wierzy, że mógłby coś zmienić, zaś duchowny szuka oparcia  i siły w Bogu. 

outcast-opetanie-2-bezkresne-nieprzebyte-zgliszcza

Outcast. Opętanie #2: Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza pokazuje jak bohaterowie próbują przeczyć własnym obserwacjom i wnioskom. Zagubiony wśród niecodziennej sytuacji Kyle, silnie poszukuje bliskości, do tego stopnia, że odwiedził dość ważną dla siebie osobę. Owa bohaterka co prawda była wspomniana w poprzednim albumie, jednak dopiero podczas kilku scen w tomie drugim możemy ją, tak naprawdę poznać. I co najważniejsze, relacja jaką tutaj prezentuje Kirkman,  wiele mowi nam o głównym bohaterze. Podobnych sytuacji, w których protagonista oddaje się przemyśleniom jest o wiele więcej. Jedna scena ocieka wręcz bezradnością protagonisty do tego stopnia, że nie sposób mu nie współczuć. Sytuacja ta ma miejsce na stacji beznzynowej, otoczony przez wpatrzonych w niego ludzi, zdaje sobie sprawę, że każdy opętany wie o jego niezwykłej umiejętności wypędzania demonów.

Mimo że album jest „przegadany” nie zabrakło kilku świetnych, podnoszących napięcie momentów. Kirkman, mistrz grozy, wie jak zaskoczyć, mimo że sceny nie są przerażające czy odrażające. Od samego początku, kiedy duchowny po konfrontacji z Sidneyem, w końcu bada sprawę opętań, szybko razem z Kylem pakuje się w tarapaty i zniechęca do siebie (nie)ludzi. A to, zrodziło kolejne niebezpieczne dla bohaterów sytuacje.

outcast-opetanie-2-bezkresne-nieprzebyte-zgliszcza

Ponownie urzekła mnie strona graficzna. Duet Paul Azaceta i Elizabeth Breitweiser, znów się spisał, nadając całej historii ponurego klimatu. Poza na wpół zacieniowanymi sylwetkami bohaterów, z każdego kadru przebija się mnóstwo ciemnych kolorów. Breitweiser świetnie operowala światłem, i co najważniejsze cały czas utrzymywała podobną kolorystykę. Nie ma przejść w jaśniejsze barwy, czy silnych kontrastów.

Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza prezentują się lepiej niż Otacza go ciemność. Robert Kirkman poprowadził opowieść w taki sposób, że atmosfera z każdym wydarzeniem robiła się coraz cięższa, a zło niczym klatka otoczyło Kyle’a. Na jaw wyszło także nieco więcej sekretów małego amerykańskiego miasteczka.

outcast-opetanie-2-bezkresne-nieprzebyte-zgliszczaOcena: 8/ 10

Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Paul Azaceta
Kolory: Elizabeth Breitweiser
Wydawnictwo: Mucha Comics
Stron: 128
Premiera: 31.05.2017

 

 

Scythe

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.