Quantum and Woody! #1: Najgorsi superbohaterowie na świecie

Album Najgorsi superbohaterowie na świeci jest pozycją szokującą, oryginalną i łamiącą wszystkie niepisane zasady dobrego superherosa. Czyli czymś, co trzeba przeczytać.

Słowem wstępu – Quantum and Woody! #1 to historia Jamesa Asmusa (Thief of Thieves, Gambit) i Toma Fowlera (Green Arrow, Venom), która w naszym kraju ukazała się dzięki wydawnictwu Fantasmagorie. Polskie wydanie to album zawierający cztery oryginalne zeszyty od wydawnictwa Valiant, oraz dodatek w postaci alternatywnych okładek i Tygodnika Quantum and Woody. Wszystko zebrane w standardowym formacie A4 w miękkiej okładce ze skrzydełkami.

Historia przyrodnich braci Erica i Woody’ego Hendersonów od samego początku dostarcza całkiem dużo wrażeń. Już w pierwszym zeszycie, gdy dopiero poznajemy protagonistów, scenarzysta pilnuje, aby cały czas akcja posuwała się do przodu: tu mała pomyłka Erica w osiedlowym barze, tam wybryk Woody’ego w hotelu. Do tego kilka nostalgicznych retrospekcji ze szkolnych czasów bohaterów, „doprawionych” wydarzeniami związanymi z ich ojcem Derekiem Hendersonem, od których wszystko się zaczęło. Bracia postanawiają wyśledzić odpowiedzialnych za śmierć ojca. Jednak nie wiedzą, że w skutek pewnych wydarzeń ich życie wywróci się do góry nogami.

QW_vol1s8

Co trzeba przyznać James Asmus utrzymuje podobny poziom historii przez cały album. I już pod koniec drugiego zeszytu otrzymujemy ciekawy, a nawet „ohydny” zwrot akcji w postaci zmutowanej bestii. Podobnie prezentuje się trzeci numer, z tym że tutaj obok wydarzeń związanych z zabójstwem Dereka Hendersona pojawia się tajemnicza organizacja – Edison’s Radical Acquisitions. Jej członkowie nie będą jednak czarnymi charakterami, jakich można by się było spodziewać. Z ich udziałem czeka nas więcej komicznych sytuacji niż poważnych. Z kolei ostatni, czwarty zeszyt, to już nawalanka wszystkich ze wszystkimi.

Od pierwszych stron zauważymy, że cała opowieść ma mocne zabarwienie humorystyczne, często poważne epizody zamieniają się w sytuacje komiczne. James Asmus sprawił że charaktery protagonistów generują sytuacje zabawne, między innymi doprowadzą do tego ich drobne złośliwości, małe oszustwa, kłamstwa i wzajemne słowne potyczki, które świetnie wpasują się do całej szalonej historii Erica i Woody’ego. Także czarne charaktery, czy też superorganizacja E.R.A., została tutaj mocno przerysowana, dzięki czemu nie raz ich członkowie wywołają uśmiech.

Mimo wszystko historia braci Henderson to także opowieść o trudnej relacji jaka miała miejsce pomiędzy Derekiem a jego synami (rodzonym i adoptowanym). Poznajemy kilka naprawdę trudnych momentów dla bohaterów, ale również kilka naprawdę wzruszających. W efekcie płytkie, na pierwszy rzut oka, wydarzenia okazują się o wiele bardziej poważne, a sama opowieść momentami nabiera nostalgicznego charakteru.

W kwestii bohaterów głównych warto napomknąć jeszcze o tych złych. Superinteligentni i po mutacjach, bardziej stanowią paradę dziwolągów niż potężną złowrogą organizację, chcącą kontrolować postęp technologiczny Ziemi.

Tom Fowler – odpowiedzialny za rysunek – ma ciekawą i oryginalną kreskę. Bohaterowie spod jego ręki prawie w każdej sytuacji prezentują się dobrze. Artysta świetnie trzyma proporcje, a przez grubą konturówkę i dużo cienia, jego plansze są dość szczegółowe. Jedynie czasami ma zbyt kanciaste ruchy, przez co twarze przypominają karykaturalne portrety. Całość dopełniają kolory w wykonaniu Jordie Bellaire (Hawkeye, Moon Knight). Artystka stosuje pastelowe odcienie bez wyraźniejszych kontrastów, a retrospekcje utrzymuje w brązowo-beżowej tonacji.

QW_vol1s90

Warto co nieco napisać o okładkach i okładkach alternatywnych, bo mamy tutaj kilka „smaczków”. Między innymi świetnie prezentują się plansze Ryana Sooka, który stworzył okładki do wszystkich oryginalnych zeszytowych wydań zebranych w Quantum and Woody! #1. Poza tym warto zawiesić wzrok na planszach alternatywnych spod ręki Emanuela Luppacchino, Riana Hughesa oraz Valerio Schiti – wszystkie znajdziemy na końcu albumu.

Quantum and Woody to historia, która zmienia spojrzenie na ludzi obdarzonych supermocą. James Asmus, scenarzysta całej serii, stworzył oryginalną i zabawną opowieść o dwójce przyrodnich braci, gdzie jeden jest ucieleśnieniem dżentelmena, a drugi to samolubny „cwaniak” i oszust. Razem tworzą duet nie do pokonania.

Ocena: 7,5/10

Scenariusz: James Asmus
Rysunki: Tom Fowler
Wydawnictwo: Fantasmagorie
Stron: 124
Premiera: kwiecień 2017

 

 

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu Fantasmagorie za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

fantasmagorie_logo2

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.