(Recenzja) Akame ga Kill! #08

Wydarzenia w poprzedniej części nie były szczęśliwe dla Night Raid. Pułapka zostawiona na Jaegers i generał Esdeath przyniosła zwycięstwo rebeliantom, ale i wiele osób poniosło śmierć na jej skutek. Protagoniści nie mogą pozwolić sobie na łzy. Ledwo co zakończyli jedną ciężką potyczkę, a już nadchodzi następna. Night Raid udają się na wschodnią granicę imperium do miasta Kyoroku. To tu zaplanowali zamach na Bolica, szpiega Imperatora. Jednak poza poplecznikami Esdeath, czeka na nich również oddział Demonów Rakshasa.

Zanim jednak na dobre rozpoczną się walki, Takahiro potrzyma nas trochę w nostalgicznych oraz smutnych nastrojach, i to nie tylko przy okazji losów członków Night Raid. W obozie generał Esdeath również nie jest wesoło. Śmierć kolejnych Jaegers wpływa na ludzi w równie dużym stopniu, co toczące się konflikty. Łatwo dostrzec inną, znacznie bardziej przykrą stronę prowadzonej wojny – osobiste tragedie i wątpliwości targające bohaterami.

Historia tym razem znacząco oddala się od Tatsumiego (protagonisty) i skupia się na innych, ale równie ważnych postaciach. Między innymi na Seryu Ubiquitous, która chcąc dopaść rebeliantów sama wychodzi naprzeciw członkom Night Right. Jest to jedno z najbardziej emocjonujących spotkań, jakie mieliśmy okazję śledzić. I podobnie jak w poprzednim tomiku z Kurome, tak i w tym Seryu jest bardzo charakterystyczną, wypraną z emocji osobą. Jednak o ile w przypadku siostry Akame – Kurome, była to chłodna kalkulacja, o tyle Seryu jest w gorącej wodzie kąpana. Nie sposób też nie podziwiać pomysłowości twórców, którzy dołożyli wszelkich starań, aby zaskoczyć czytelnika techniką i umiejętnościami członkini Jaegers.

Ciekawą postacią okazuje się Lubbock, którego do tej pory nie mogliśmy zobaczyć w akcji. Stając naprzeciwko członków oddziału Rakshasa, pokazuje prawdziwą siłę i potęgę swojego teigu.

Podsumowując, kolejny raz Takahiro nie zawodzi i w ręce czytelników oddaje udaną kontynuację przygód Night Raid. Wojna pomiędzy Imperium a rebeliantami rośnie w siłę, na scenie pojawiają się coraz silniejsi władający, a śmierć wydaje w równym stopniu sięgać po każdą stronę konfliktu.

 

akame-ga-kill-8Ocena: 7/10

Seria: Akame Ga Kill
Scenariusz:
 Takahiro

Rysunki: Tashiro Tetsuya
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 5 października 2018

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwo Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.