(Recenzja) Cieplarnia

Dom Wydawniczy Rebis konsekwentnie powiększa serię Wehikuł czasu o kolejne klasyki fantastyki naukowej. Oficyna przybliżyła już powieści Arthura C. Clarke’a, Rogera Zelaznego, Harry’ego Harrisona i Briana W. Aldissa. W przypadku ostatniego pisarza czytelnicy mieli okazję poznać powieść Non stop, do której niedawno dołączyła Cieplarnia, która swego czasu przyniosła Aldissowi prestiżową nagrodę Hugo.

Podobnie jak w Non stop, tak i w Cieplarni występuje motyw niebezpiecznej dżungli. Nie jest to jednak dżungla na statku kosmicznym, co miało miejsce w pierwszym z wymienionych tytułów. Wizji Aldissa bliżej do Planety śmierci Harry’ego Harrisona, choć i tu różnice są znaczące. O ile w przypadku powieści Harrisona mieszkańcy planety radzili sobie całkiem nieźle, będąc od młodych lat szkolonymi do przetrwania wśród dzikiej głuszy, o tyle w Cieplarni obserwujemy schyłek ludzkiego gatunku.

Homo sapiens są na wymarciu i drastycznie różnią się na poziomie fizycznym oraz mentalnym od współczesnych ludzi. Ziemia znajduje się pod płaszczem niewyobrażalnie rozrośniętego figowca bengalskiego, zamieszkałego przez ogromną pulę zmutowanych i ogromnych roślin oraz nieliczne, ale nie mniej groźne gatunki zwierząt. W takich okolicznościach poznajemy Grena, który na skutek pewnych wydarzeń rozpoczyna podróż w towarzystwie inteligentnego grzyba, mogącego się z nim komunikować. I nie tylko komunikować.

Cieplarnia jest powieścią strukturalnie podobną do Non stop, co jest zapewne skutkiem tego, że Aldiss napisał je w pierwszych latach po powrocie z Birmy i Sumatry (również porośniętych dżunglą), gdzie służył jako żołnierz. Pisarz ponownie wrzuca przypadkowego i zdaje się nieprzygotowanego do większych wyzwań bohatera w wielką podróż. Tym razem jest to wyprawa przez jeszcze bardziej zabójcze pnącza, liście, paszcze oraz wiele innych, zaś postacie są wyraźnie mniej ludzcy niż w Non stop. Pokuszę się o stwierdzenie, że Aldiss przedstawia ponowne zejście homo sapiens do poziomu zwierząt, i choć wciąż zachowuje między nimi gatunki, to i tak z łatwością dostrzega się zamysł autora.

Kolejnym podobieństwem między obiema książkami jest relacja grzyba z Grenem, która jak żywo przypomina tę Roya Complaina i kapłana Marrapera. I ponownie, grzyb nabiera cech ludzkich, człowiek zaś je traci. Ta myśl przewija się przez sporą część powieści i w połączeniu z zupełnie niegościnnym oraz drapieżnym wobec człowieka światem dostajemy niezwykle pesymistyczny obraz przyszłości naszego gatunku. Aldiss, szczególnie na początkowych stronach, bardzo dużo miejsca poświęca plastycznym opisom roślinnych “wynaturzeń”, zmianom obyczajów ludzkich czy zatraceniu znaczenia niektórych pojęć. Na pierwszy plan pisarz wysnuwa wolę przetrwania oraz desperacką ochronę każdej istoty mogącej przedłużyć gatunek.

Finalnie jednak Non stop uważam za powieść interesującą. W Cieplarni autor nagiął do swej woli wiele praw fizycznych, miejscami zagubił poczucie logiki, a w innych momentach zagubił również fabułę. Rytm powieści określiłbym mianem szarpanego, płynne i angażujące fragmenty przedzielone są powolnym kluczeniem wokół losów Grena, poczuciem bezcelowości podróży oraz wplataniem nieciekawych postaci. Ów rytm może tłumaczyć fakt, że powieść została złożona z pięciu opowiadań, jakie opublikowano niegdyś na łamach The Magazine of Fantasy & Science Fiction.

Powieść to nierówna, w wielu fragmentach nużąca i męcząca, ale jednak warta poznania przez miłośników fantastyki naukowej. Wizja Aldissa jest cokolwiek odważna i przez ostatnie półwiecze niejednokrotnie została zanegowana jako niemożliwa. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że Cieplarnia przedstawia oryginalny oraz ciekawy obraz tak świata, jak i człowieka. Książka daleka od ideału i równocześnie godna polecenia ze względu na niezwykłą wizję przyszłości.

CieplarniaOcena: 7/10

Seria: Wehikuł czasu
Autor: 
Brian W. Aldiss
Tłumaczenie: Marek Marszał

Wydawnictwo: Rebis
Stron: 312
Premiera: 22 październik 2019

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.