(Recenzja) Człowiek do przeróbki

Jak popełnić morderstwo w świecie, w którym część osób potrafi zajrzeć do dowolnego umysłu i ujrzeć w nim niecne zakusy lub nawet cały przebieg zbrodni? Ben Reich ma na to plan.

Reich to magnat finansowy jakich mało, a przez to jeden z dwóch najpotężniejszych ludzi na świecie. Szkopuł w tym, że ostatnimi czasy miejsce na fotelu lidera zajmuje D’Courtney, który wraz ze swoim kartelem notuje lepsze wyniki niż firma Reicha. Ostatecznie zamiast walczyć z konkurentem postanawia zaproponować mu fuzję – D’Courtney jednak odmawia, a Ben, ogarnięty furią, podejmuje decyzję – jego rywal musi zginąć. Tylko jak to uczynić w świecie, w którym od siedemdziesięciu lat nie doszło do żadnego morderstwa z premedytacją? W świecie, gdzie telepaci, na czele z Lincolnem Powellem – prefektem wydziału parapsychologicznego policji – strzegą porządku i błyskawicznie są w stanie wskazać zarówno winnych, jak i tropy potwierdzające ich występki? Z pomocą przychodzą posiadane zasoby – Reich proponuje nie tylko pieniądze, ale i wysokie stanowisko jednemu z nielicznych telepatów, mogących stanąć w szranki z Powellem. Ten błyskawicznie przekonuje się, kto stoi za morderstwem. Ale w żaden sposób nie potrafi tego udowodnić.

Ostatnie zdania powyższego akapitu tłumaczą w zasadzie istotę całej powieści – dość szybko dochodzi do zbrodni, niedługo potem na scenie pojawia się Powell, błyskawicznie odkrywa tożsamość mordercy i… zaczyna się wielostronicowa zabawa w kotka i myszkę. Prefekt dysponuje wiedzą, ale nie dowodami, z kolei Reich pozostaje pewny siebie, przekonany, że podjęte środki okażą się wystarczające, aby umknąć karzącej ręce sprawiedliwości. Pojedynek jest tym bardziej interesujący, ponieważ Alfred Bester nakreślił dwie autentyczne postacie – co prawda na nich lista ciekawych indywiduów się kończy, lecz para przewodnich bohaterów dostarcza nam dość wrażeń. To konfrontacja na spryt, przebiegłe sztuczki, podchwytliwe pytania, zwracanie uwagi na półsłówka, wzięcie pod uwagę mentalnych i prawnych ograniczeń telepatów. Bester bardzo sprawnie operuje napięciem, bo to jedynie rośnie od chwili odkrycia przez Powella tożsamości zbrodniarza. I owszem, można się zżymać na archaiczną wizję przeszłości, aczkolwiek w pewien sposób i ona się broni, bo autor ograniczył swe światotwórcze zapędy do minimum. Wspomniał raptem o paru kwestiach, jak superkomputer śledczy, wymagający od telepatów i policji twardych dowodów przy wnoszeniu oskarżeń, nowoczesne narkotyki, nieco bardziej futurystyczne wnętrza budynków i podróże w kosmosie. Nie ma tego wiele, ale dzięki temu powieść nie zestarzała się przez te kilkadziesiąt lat.

Człowiek do przeróbki to przykład powieści, która całkiem przyzwoicie przetrwała kilka dekad, lecz najbardziej elektryzuje dzięki paru świetnym pomysłom rozbudzającym wyobraźnię i zmuszającym do refleksji nad kształtem społeczeństwa, w którym nieznaczny odsetek ludności stanowią osoby o zdolnościach telepatycznych, mające ogromny wpływ na funkcjonowanie zwykłych ludzi. Odpowiedzialne używanie własnych zdolności, chore ambicje finansowych magnatów w sosie retro SF to clue Człowieka do przeróbki.

Ocena: 7/10

Seria: Wehikuł czasu
Autor:
Alfred Bester
Wydawnictwo: Rebis

Stron: 296
Premiera: 20 października 2021

 

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.