(Recenzja) Dororo i Hyakkimaru #1

Osamu Tezuka (Do Adolfów, Pieśń Apolla) to od lat jeden z najbardziej rozpoznawalnych mangaków na świecie. Dlatego oczekiwania wobec kolejnych jego dzieł są wyśrubowane. Czy nowa mini seria autora pt. Dororo i Hyakkimaru spełnia oczekiwania?

Okres Muromachi ma się ku końcowi. Wojny toczą kraj niczym najgorsza zaraza, wszelkie środki trafiają do wojska, a zwykli ludzie z niższych kręgów społecznych zmuszeni są do głodowania i żebrania. Nie brakuje też złodziei, w tym młodego chłopca Dororo, prawdziwego fachowca w swoim fachu. Pewnego dnia trafia jednak w ręce żołnierzy, chcących ukarać go za występki. Wojakom przeszkadza jednak pojawienie się tajemniczego Hyakkimaru, łowcy demonów kryjącego w ramionach osobliwe ostrza.

Pierwsza część Dororo i Hyakkimaru nie jest prosta w ocenie. Tezuka zarysowuje głównych bohaterów i przewodnie wątki, jak misja Hyakkimaru, jednak trudno odebrać to jako coś więcej niż początek przygody. Opowieść jawi się obiecująco, ale po pierwszej odsłonie z pewnością nie można pisać o kolejnym hicie scenarzysty. Przeszkadzają w tym stereotypowe postaci – wygadany i śmiały Dororo oraz tajemniczy i znakomicie walczący Hyakkimaru. Gdyby nie pomysł z ostrzami ukrytymi niejako w ciele tego drugiego i postaci zabawnego mnicha, towarzyszącego tej dwójce raczej trudno byłoby uznać otwarcie serii za pozytywne. Cieszy też przybliżenie demonów z japońskiej mitologii i ukazanie świata niesprawiedliwego, w którym wojna i władza odciskają piętno na życiu maluczkich.

O ile fabularnie jest co najwyżej poprawnie z małym plusem, o tyle rysunki Satoshi Shiki to absolutnie pierwsza liga. Mocna kreska, świadome granie zbliżeniami i perspektywą oraz zamaszyste ruchy postaci robią niemałe wrażenie. Całości dopełnia kilka nastrojowych teł.

Pierwszy tom Dororo i Hyakkimaru obiecuje przygodę pełną wrażeń i krwi demonów, lecz jednocześnie zdaje się przesadnie kroczyć po wytartych ścieżkach. Ostrożnie polecam i liczę na ciekawszą opowieść w pozostałych trzech tomach.

 

dororo-i-hyakkimaruOcena: 6,5/10

Seria: Dororo i Hyakkimaru
Scenariusz:
 Osamu Tezuka

Rysunki: Satoshi Shiki
Tłumaczenie: Mateusz Makowski
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 28 listopada 2019

 

Say My Name

Dziękujemy wydawnictwo Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.