(Recenzja) Druuna #3: Mandragora. Aphrodisia

W trzecim wydaniu zbiorczym Druuny tytułowa bohaterka staje przed trudnym zadaniem. Statek, na którym przebywa, zaczyna ogarniać zaraza, zmieniająca ludzi w krwiożercze mutanty. Druuna ma zaś wyruszyć w głąb własnej podświadomości, aby pozyskać skład serum powstrzymującego zarazę.

Serpieri wysyła swoją bohaterkę do Miasta, jednakże świat, który przemierza, ponownie jest daleki od przyjaznego. Na drodze czyhają mutanty, a zwykli ludzie okazują się mieć wobec niej nie mniej okrutne zamiary, co owe stwory. Znów zatem lądujemy w postapokaliptycznym sztafażu, gdzie zarówno świat, jak i ludzkość chylą się ku upadkowi, zaś wszelka moralność straciła rację bytu. Mimo wizji, do której na przestrzeni lat przyzwyczaiło nas mrowie klasyków pokroju Mad Maxa, Fallouta, Wodnego świata i Wysłannika przyszłości, w komiksie Serpieriego wciąż tkwi urok. Oczywiście w dużej mierze jest to zasługa, zdaje się z tomu na tom ostrzejszych, scen erotycznych z Druuną w roli głównej, ale nie tylko.

Druuna #3: Mandragora / Aphrodisia

Co prawda trzeci album zbiorczy składający się z Mandragory i Aphrodisii nie jest tak udany pod względem fabularnym jak jedynka, ale trzeba oddać autorowi, że kolejne erotyczne akcenty przecinane są ciekawymi pomysłami, jak chociażby zupełnie nieludzkim rytuałem związanym z Druuną. Mimo że trzeci tom prezentuje dużo bardziej liniową historię niż poprzednie (zwłaszcza jedynka), to wciąż czyta się go z przyjemnością, poniekąd dlatego, że Serpieri wyraźnie okroił warstwę tekstową, która we wcześniejszych częściach była zdrowo rozpasana. Oczywiście nie wywołuje to problemów ze śledzeniem historii i dzięki temu rzadziej śledzimy naiwne monologi bohaterki.

Druuna nie jest komiksem idealnym – ciekawe pomysły czasami załamują się pod ciężarem archaicznej narracji, aczkolwiek nie sposób odmówić jej uroku i łatwo dać się porwać ilustracjom Serpieriego – także tym pozbawionym erotyzmu.

 

Ocena: 6,5druuna/10

Seria: Druuna
Scenariusz: 
Paolo Eleuteri Serpieri

Rysunki: Paolo Eleuteri Serpieri
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Kurc
Liczba stron: 144
Premiera: 18 maja 2018

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.