(Recenzja) Huck. Prawdziwy Amerykanin

Marka Millara nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi komiksów, jego historie niemal zawsze są oryginalne, pełne emocji i opowiadają o świetnie nakreślonych bohaterach. Scenarzysta nie tylko bierze na tapet znane motywy, jak historie spod znaku superhero, ale nadaje im świeżości, sprawiając, że z czystą przyjemnością pochłania się jego dzieła.

Millar często tworzy coś lżejszego, nieco bardziej przyziemnego, ale nadal bardzo zajmującego. Takie tytuły, chociaż poczytne, zdecydowanie są jednostrzałami; i taki właśnie jest Huck. To historia trzydziestoparoletniego mężczyzny pracującego na stacji benzynowej, który każdego dnia spełnia dobry uczynek. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie drobny szczegół, że Huck ma niesamowite, nadnaturalne zdolności odnajdywania każdej rzeczy.

Huck to lekki melodramat z przebijającymi się elementami akcji. Mark Millar nie skupia się tu na samym umiejętnościach protagonisty, ale na jego otoczeniu i ludziach, którzy towarzyszą mu w codziennych sprawach. Przez to powieść jest bardzo emocjonalna, a równocześnie mocno wciągająca. Huck, pomimo swojego łagodnego usposobienia, nawet w obliczu sławy, która w pewnej chwili go dosięga, pamięta o wartościach, jakimi zawsze się kierował. I tym bardziej zaskakująca jest jego postawa, kiedy w splocie wydarzeń ląduje w tajnej bazie wojskowej.

Mark Millar całą historię prowadzi bardzo lekko, równocześnie dostarczając mnóstwo zwrotów akcji i momentów, kiedy to Huck okazuje swoje emocje. Do tego istotna jest zmiana otoczenia, w jakim przebywa protagonista. Gdy poznajemy ludzi z jego rodzinnego miasteczka, wiemy, że są dla głównego bohatera jak rodzina, ale kiedy ten znajduje się w sferze elit, uwidocznione zostaje kłamstwo oraz obłuda. Niemniej Huck pomimo toksycznego towarzystwa zachowuje swoją moralną postawę. I to jest to, co najbardziej rzuca się w oczy. Protagonista jest stały i nawet w krytycznych momentach nie opuszcza go optymizm.

Trzeba wspomnieć jeszcze o Rafaelu Albuquerque’a (rysunki i postacie), a także Dave McCaigu odpowiedzialnym za kolory. Panowie świetnie sobie poradzili, nadając historii Millara odpowiedni klimat. Rysunki i kolory sprawiają wrażenie równie ulotnych, co historia Hucka. Nie ma tu ostrych szkiców, soczystych barw, czy mocnych kontrastów kolorystycznych. Jest świeżo, spokojnie i stonowanie – strona wizualna idealnie dopełnia charakter Hucka.

Historia Marka Millara jest naprawdę warta uwagi, a już zwłaszcza fanów poletka superbohaterskiego. Pokazuje, jak niewiele trzeba, aby stworzyć coś poruszającego, emocjonalnego, a równocześnie daje obraz tak bardzo inny od dzisiejszych rozpromowanych herosów Marvela i DC. Huck jest wyjątkowy w każdym calu i to właśnie pokazuje Millar.

Ocena: 7/10

Scenariusz: Mark Millar
Rysunki: Rafael Albuquerque
Kolory: Dave McCaig
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: Mucha Comics
Stron: 160
Premiera: 2 października 2019

 

 

Scythe

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Kontynuując korzystanie z witryny, zgadzasz się na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close