(Recenzja) Miecz zabójcy demonów #01

Miecz zabójcy demonów znakomicie przyjął się na pierwotnym rynku, lecz to nie zawsze oznacza, że seria równie dobrze wypadnie w Polsce. Sprawdziliśmy, czy pierwszy tom dobrze rokuje.

Pewnego dnia Tanjirou Kamado opuszcza swój rodzinny dom, żeby sprzedać węgiel i tym samym zarobić na jedzenie dla bliskich. Po powrocie przekonuje się, że jego rodzinę zabiły demony, a jego siostra Nezuko stała się jednym z nich. Szukając dla niej ratunku, napotyka niezwykłego szermierza, który wysyła go do swojego mistrza.

Pierwszy tom Miecza zabójcy demonów w całości poświęcono ekspozycji. Na początku poznajemy Tanjirou i szybko przekonujemy się, co stanowi dla niego motywację do działania, czyli dobro bliskich. Potem jednak trafia pod skrzydła mistrza Sakonji Urokodakiego, pod którego czujnym okiem zaczyna niebezpieczne treningi, mające uczynić go zabójcą demonów. I na owych treningach oraz szlifowaniu umiejętności przez Tanjirou mija nam pierwszy tom. Dopiero w końcówce na chwilę przed egzaminem i w jego trakcie Koyoharu Gotouge serwuje nam parę niezłych zwrotów akcji, dzięki którym można pisać o potencjale na kolejne tomy.

Graficznie to manga prosta, pozbawiona szczegółowych teł i skupiona na zbliżeniach na sylwetki oraz twarze postaci. Te zaś wyszły całkiem nieźle. Najlepiej jednak rysunki prezentują się, gdy bohaterowie wykonują dynamiczne ruchy. Wtedy kreska Gotouge dostarcza soczystych obrazków.

Na tym etapie Miecz zabójcy demonów to solidny shounen z potencjałem na efektowną i przyjemną serię. Pierwszy tom jest jednak nazbyt ekspozycyjny, żeby bronił się samodzielnie. W tej chwili czuję się zaciekawiony, natomiast kolejny tom lub dwa pokażą, czy Gotouge ma w zanadrzu pomysły wykraczające poza standardowe historyjki o łowcach demonów.

 

Ocena: 6,5/10

Seria: Miecz zabójcy demonów
Scenariusz:
Koyoharu Gotouge

Rysunki: Koyoharu Gotouge
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Wydawnictwo: Waneko
Premiera: 25 marzec 2020

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.