(Recenzja) Niewidzialny człowiek

Klasyczne powieści mają to do siebie, że wiele z nich, mimo swojego wieku, wciąż jest w stanie zainteresować obecnego czytelnika. Czy to samo dotyczy Niewidzialnego człowieka autorstwa H.G. Wellsa, uznawanego powszechnie za jednego z ojców fantastyki naukowej?

Gospodę w Iping, wsi w hrabstwie West Sussex, odwiedza tajemniczy człowiek, kryjący swe prawdziwe oblicze pod płaszczem, ciemnymi okularami, kapeluszem i bandażami na głowie. Początkowe podejrzenia, w których myśl ów jegomość doznał nieszczęśliwego wypadku i leczy rany, szybko odchodzą w niepamięć, kiedy mężczyzna daje się poznać jako opryskliwy dziwak, który chowa w swoim pokoju różnorakie butelki z miksturami w ilościach zawstydzających miejscową aptekę. Podejrzenia względem niego nabierają na sile, kiedy nie ma dość pieniędzy, aby pokryć rachunek w gospodzie, a w tym samym czasie ktoś dokonuje włamania do domu pastora.

Pierwszą publikację książki datuje się na 1897 rok. Nie potrzeba zatem dyplomu profesora matematyki, aby obliczyć, że minęło już parę pokoleń od pierwotnego wydania, a co za tym idzie, Niewidzialny człowiek mógł się brzydko zestarzeć i zdezaktualizować. Kwestia ta nie jest wszakże tak oczywista. Owszem, sam pomysł z tajemniczym i, jak się prędko okazuje, niewidzialnym mężczyźnie odwiedzającym wioskę w Anglii, obecnie trudno poczytać za coś szczególnie oryginalnego oraz interesującego. Pomimo archaiczności języka kolejne wydarzenia śledzi się z zaciekawieniem i bez zakłóceń – nie ma tu wątków pobocznych, drugiego i trzeciego planu. Wells skupił się na niewidzialnym naukowcu i gdyby czcionka była mniejsza, a układ graficzny nieco zmieniony (brak pustych stron przed każdym rozdziałem), całość mogłaby zostać zredukowana do około 150 stron (zamiast 200).

Pomijając kwestie natury edycyjnej i wyjściowy pomysł, który w obecnych czasach nie zwali z nóg nikogo zaznajomionego z fantastyką czy popkulturą w ogóle, książka Wellsa zapewnia rozrywkę na godziwym poziomie, i trzeba zauważyć, że nie jest to pusta rozrywka. W Niewidzialnym człowieku autor zadaje pytania o odpowiedzialność za swoje pomysły, prowokuje refleksje o skutkach postępu oraz wpływie tworów na ich twórcę. Tytułowa postać reprezentuje ogół naukowców zbyt rozkochanych we własnych wynalazkach, aby dostrzegać ich negatywne konsekwencje. To obraz osoby stojącej w opozycji do powszechnie przyjętej moralności, zaślepionej pogonią za odkryciami i zapewnionymi przez nie wpływami.

Niewidzialny człowiek to ciekawa lektura na 1-2 wieczory, pozwalająca cofnąć się o ponad sto lat i spojrzeć na tematy stale aktualne, jak konsekwencje odkryć technologicznych i moralność naukowców, chcących wdrapać się na piedestał świata nauki i nie tylko jej. Pod niektórymi względami to już książka leciwa, ale jej przesłanie nieustannie pozostaje na czasie.

 

niewidzialny-czlowiekOcena: 7/10

Autor: Herbert George Wells
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Eugenia Żmijewska
Stron:
198

Premiera: 3 marca 2020

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.