(Recenzja) Non stop

Non stop Briana W. Aldissa już kilkakrotnie gościło na polskim rynku. Kolejne wznowienie, tym razem pod szyldem Wehikułu czasu wydawnictwa Rebis, budziło nadzieję, że powieść okaże się aktualna nawet po kilkudziesięciu latach, jakie minęły od premiery oryginału.

Myśliwy Roy Complain należy do plemienia Greene’a, żyjącego na jednym z pokładów, które według podań starszyzny znajdują się na olbrzymim statku. Pokłady są zaś porośnięte bujną roślinnością oraz oddzielają od siebie poszczególne plemiona, które każdego dnia walczą o przetrwanie, a także żyją w obawie przed legendarnymi Gigantami, Obcymi oraz nie mniej mitycznymi Ludźmi z Dziobu. I wbrew skojarzeniom Obcy w niczym nie przypominają śmiercionośnych oraz wynaturzonych istot.

Brzmi enigmatycznie? I takie też jest Non stop. Aldiss szczędzi szczegółów, przedstawiając zamknięty świat pełen tajemnic i niedomówień. W jakiej kondycji są ludzie? Co z wyznaniami? Na jakim poziomie jest ich wiedza techniczna? Czy wiedzą cokolwiek o Ziemi i życiu na niebieskiej planecie? Na te i wiele pytań Aldiss udziela co najwyżej szczątkowych odpowiedzi lub nawet nie udziela ich wcale. W moim przypadku początkowa mglistość prędko ustąpiła pola determinacji do pochłaniania kolejnych stron oraz wyszarpywania skrawków informacji o nietypowym świecie oraz tylko odrobinę mniej niecodziennych plemionach. 

Szereg tajemnic stopniowo odkrywanych przed czytelnikiem to jedno, ale, jak można się było spodziewać, zamknięcie plemion na ograniczonej przestrzeni posłużyło do snucia rozmyślań o społeczeństwie, a także zagubieniu jednostki w depresyjnym otoczeniu. Aldiss kreśli ponurą i przygnębiająco klaustrofobiczną scenerię pokładów o wąskich korytarzach oraz bujnej roślinności, w której tylko nieliczni szczęśliwcy wracają z wypraw poza skupiska pobratymców. Największe niebezpieczeństwo stwarzają jednak sami ludzie, od lat przystosowujący się do życia w trudnych warunkach. Atmosfera tajemnicy i swoistego zaszczucia, wynikająca z beznadziei codziennej egzystencji, to prócz intrygi największe atuty Non stop. Bardzo dobre wrażenie robią też wyraziście scharakteryzowani bohaterowie, na czele z Royem Complainem, kapłanem Marraperem i paroma postaciami pojawiającymi się dopiero w dalszej części powieści.

Właściwie jedynym dokuczliwym drobiazgiem Non stop jest zakończenie, bo forma podania wyjaśnień jest nieco archaiczna oraz generuje sporo dodatkowych pytań. Nie zrozumcie mnie źle – finał przynosi wiele ciekawych oraz zaskakujących odpowiedzi, dzięki którym odszedłem od lektury usatysfakcjonowany. I z pewnością na długo zapamiętam losy plemion. Tylko że zakończenie jest odrobinę przeładowane informacjami.

Non stop to przykład powieści wyjątkowo uniwersalnej, niemal pozbawionej elementów mogących zdezaktualizować prozę Aldissa. Opowieść o niezwykłej arce i odkrywanie tajemnic jej mieszkańców to uczta, jaką polecam właściwie wszystkim fanom fantastyki naukowej.

 

Ocena: 8,5/10

Seria: Wehikuł czasu
Autor: 
Brian W. Aldiss
Tłumaczenie: Maciej Raginiak

Wydawnictwo: Rebis
Stron: 296
Premiera: 6 sierpnia 2019

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.