(Recenzja) Ostatni

Co się stanie, kiedy nuklearną postapokalipsę sprowadzimy do poziomu pojedynczej jednostki i pamiętnika? Jak dotąd nie znałam pisarki Hannah Johnson, ale jako miłośniczka postapo nie mogłabym odmówić sobie kolejnej wizji świata zniszczonego konfliktem nuklearnym. I muszę powiedzieć, że powieść Ostatni daje radę.

Nie jest to typowa forma opowiadania, ponieważ mamy do czynienia z kroniką, jaką tworzył główny bohater Jon Keller, amerykański historyk, który w momencie ataku nuklearnego przebywał w hotelu Sixieme w Szwajcarii. Spisując ponad dwa miesiące życia “po końcu świata”, nie wiedział, że jego zapiski kiedyś ktoś przeczyta.

Hannah Johnson zamyka całą akcję w obrębie około dwudziestu osób, które ostały się w hotelu  po ogłoszeniu ataku nuklearnego. Oczywiście nie jest tak, że hotel został zbombardowany czy splądrowany – większość rezydentów po prostu wyjechała, licząc na dotarcie do większych węzłów komunikacyjnych.

Bohaterowie powieści to trochę rodzina, a przynajmniej tak odczuwa się to z zapisków Kellera. Czytając trudno oprzeć się wrażeniu, że kameralność znajduje się na poziomie popularnych ostatnio filmów jak Ciche miejsca czy netflixowych produkcji Cisza albo Nie otwieraj oczu. Świetnie pokazują, że koniec świata to poza potrzebą przetrwania także fala uczuć, wyparcia i strachu, z którą trzeba sobie radzić. W Ostatnim jesteśmy skupieni na Jonie Kellerze, jego potrzebie ciągłego tłumaczenia wydarzeń czy szukania celu, który pozwala mu uporać się z narastającym strachem o żonę oraz córki. Istotne stają się jego spostrzeżenia na temat innych osób w hotelu, to on określa ich relacje oraz wzajemne zobowiązania, niekiedy zmuszając nas do pozytywnego lub negatywnego odbioru poszczególnych osób. Zapiski Kellera to połączenie osobistych obaw z toczącym się wokół życiem czasami są aż nadto przesadzone, a niekiedy zwyczajnie pospolite.

Historia, czy też śledztwo jakie prowadzi Keller, nie są specjalnie wybitne czy pomysłowe. Ciało dziewczynki w zbiorniku na wodę; dziwne zachowanie kilku osób w hotelu są elementami napędzającymi fabułę, ale nic ponad to. Widać jednak rzemieślnicze umiejętności autorki, więc pomimo fabularnych luk i niedociągnięć, powieść czyta się z zainteresowaniem. Nie trzeba martwić się bolączkami w stylu sztucznego przedłużania historii czy słabych dialogów. Czuć jednak, że autorka czerpała z dość typowych rozwiązań, co widać zwłaszcza po sytuacji w markecie czy potrzebie wyruszenia na rajd po zapasy  Stalker, Metro, The Walking Dead, Reszta świata jeśli ktoś zna wspomniane tytuły to wie, jak wygląda walka o żywność.

Chyba największy zarzut można mieć do zakończenia, bowiem zdecydowanie nie pasuje do powieści. Kiedy wydaje się, że historia na dobre się rozkręciła, tak intensywność wydarzeń w ostatnich rozdziałach drastycznie maleje. Nie jest to jednak finał, który zapowiadałby kontynuację  Ostatni to zamknięta całość. 

Historia Hannah Johnson to powieść ciekawa, której nie można odmówić dobrego pomysłu. John Keller jako główny narrator i uczestnik napędza wydarzenia, równocześnie budując napięcie. Czasami będzie słabiej, a kiedy indziej ciężko będzie chociaż na chwilę odłożyć książkę. Tak samo niektóre pomysły są fajne, a w innych czuć wtórność. Ostatecznie jednak Ostatni to powieść ciekawa i zdecydowanie miłośnicy postapo mogą po nią sięgnąć. Jest to kawał  solidnej, rzemieślniczej roboty, z nieco mniejszym wkładem w wydarzenia i atrakcyjność fabularną.

 

ostatni-hanna-jamesonOcena: 6,5/10

Autor: Hannah Johnson
Tłumaczenie: Paulina Broma
Wydawnictwo: Czarna Owca
Stron: 424
Premiera: styczeń 2020

 

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu Czarna Owca za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Kontynuując korzystanie z witryny, zgadzasz się na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close