(Recenzja) Przestrzeni! Przestrzeni!

Przestrzeni! Przestrzeni! to szósty tom serii Wehikuł czasu, w której Dom Wydawniczy Rebis prezentuje klasyczne dzieła z nurtu fantastyki naukowej. Jednak żadna z dotychczas wydanych powieści nie jest tak aktualna, jak dzieło Harry’ego Harrisona.

Rzecz rozgrywa się w 1999 roku w Nowym Jorku, lecz warto w tym miejscu nadmienić, że choć dla nas ów rok stanowi dosyć odległą przeszłość, to powieść Harrisona została wydana po raz pierwszy jeszcze w 1966 roku. Czy przez ten czas zdążyła się zdezaktualizować? W żadnym razie. Harrison przedstawia nam trzy postacie – prostego policjanta Andy’ego Ruscha, atrakcyjną Shirl żyjącą u boku jednego z liderów przestępczego światka i młodego Billy’ego Chunga, szukającego zatrudnienia jako doręczyciel. Wszyscy zostają zespoleni ze sobą sprawą morderstwa, które mało kto chce wyjaśnić.

Przez blisko trzysta stron lektury zdążyłem polubić Shirl i Andy’ego, jednocześnie rozumiejąc i usprawiedliwiając ich występki, oraz zainteresować się trudnym losem Billy’ego, aczkolwiek szybko zdałem sobie sprawę, że to nie bohaterowie są najważniejsi. W Przestrzeni! Przestrzeni! Harrison przedstawił przeludnioną i zdegenerowaną Ziemię, której zasoby są bliskie wyczerpania, a ludzie każdego dnia walczą o skrawki pożywienia, próbując przetrwać w obliczu braku surowców oraz wysokich temperatur. Woda to towar deficytowy, na mięso czy rybę mogą sobie pozwolić nieliczni i to raczej od święta, a służby porządkowe nie radzą sobie z utrzymaniem społeczeństwa w ryzach. Poczucie beznadziei ogarniającej bohaterów i desperacji społeczeństwa starającego się przetrwać do kolejnego świtu udziela się od pierwszych stron.

Harrison napisał powieść nie tylko krytykującą poczynania władzy i społeczeństwa, ale przede wszystkim zawierająca przestrogę przed niepohamowaną eksploatacją Ziemi. Im bliżej finału, tym nastroje tak bohaterów, jak i czytelnika stają się coraz bardziej minorowe. Książka przynosi wiele emocji i skłania do rozmyślań nad kondycją naszej planety. Chociaż w końcówce Harrison wchodzi w polemikę dotyczącą konsumpcjonizmu, ustaw oraz metod kontrolujących liczbę urodzeń, lecz nie dostarcza gotowych rozwiązań na wciąż aktualną problematykę.

Pomijając fakt, że Harry Harrison zapracował sobie na miano klasyka w dziedzinie fantastyki naukowej i swoim dorobkiem zasłużył na obecność w seriach pokroju Wehikułu czasu, trudno nie dostrzec, w jakim momencie Dom Wydawniczy Rebis przypomina polskim czytelnikom jedną z najsłynniejszych powieści Amerykanina. W czasach gdy nieuestannie słyszymy o wyczerpywaniu się zasobów planety oraz jesteśmy świadkami nawoływań do dbania o środowisko zarówno przez jednostki, jak i rządy oraz firmy, książka Harrisona pozwala spojrzeć na potencjalne konsekwencje dalszej eksploatacji Ziemi. Oczywiście od pierwszego wydania minęło już ponad 50 lat, lecz wizja przedstawiona przez pisarza wciąż jest przerażająco aktualna i realistyczna. Warto się z nią zapoznać bez względu na poglądy polityczne i stosunek do osób promujących proekologiczne podejście.

Przestrzeni!-PrzestrzeniOcena: 8,5/10

Seria: Wehikuł czasu
Autor: 
Harry Harrison
Tłumaczenie: Radosław Kot

Wydawnictwo: Rebis
Stron: 296
Premiera: 17 września 2019

 

 

 

Say My Name

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.