(Recenzja) Recydywista

Wydawnictwo Zysk i S-ka wznawia kolejne powieści Kurta Vonneguta, nie stroniąc przy tym od tych mniej znanych, jak chociażby Recydywista, biorący na tapet polityczne szachy w okresie rządów prezydenta Nixona.

Vonnegut przedstawia wydarzenia oczami niejakiego Waltera F. Starbucka, wysoce ambitnego biurokraty polskiego pochodzenia. Po zdobyciu wykształcenia w Harvardzie mężczyzna piął się po szczeblach kariery aż do Białego Domu za czasów Nixona. Co stało się potem? Starbuck trafił do więzienia jako jeden z mniej medialnych członków głośnej afery Watergate. Jaka była jego rola w skandalu politycznym? O tym, jak i o poprzednich etapach życia głównego bohatera, opowiada Recydywista.

Nie da się ukryć, że Vonnegut w największym stopniu skupił się na komentowaniu afery Watergate, co może być problematyczne dla czytelników z innych krajów niż Stany Zjednoczone, lecz prócz tego zawarł w Recydywiście wiele celnych myśli dotyczących kapitalizmu, funkcjonowania związków zawodowych szczególnie popularnych kilka dekad temu. Ponownie Amerykanin ubiera powieść w humorystyczne szaty, nie szczędząc szpil różnym klasom społecznym, politykom czy wyznaniom. Nie brak także odniesień do drugiej wojny światowej, z naciskiem położonym na użycie broni atomowej, oraz przedstawienia – ku przestrodze – działań ogromnej korporacji RAMJAC.

Pomimo tych zalet Recydywista to dla mnie jedna z najtrudniejszych w odbiorze i ocenie powieści Vonneguta. Przyczyny tego stanu rzeczy upatruję jednak nie w niełatwej i emocjonalnej tematyce, jak w Rzeźni numer pięć, czy mnogości interpretacji, co w przypadku Syren z Tytana. Przyczyną jest bowiem głębokie zakorzenienie powieści w amerykańskiej historii i polityce, ze szczególnym naciskiem położonym na osławioną aferę Watergate i okres rządów Nixona. Jest to zatem utwór niełatwy w odbiorze, z którego najwięcej wyciągną ci, którzy dobrze znają amerykańskie polityczne rozgrywki tamtego okresu. Mimo wszystko bez znajomości dawnych rozgrywek politycznych w USA nadal cieszyłem się celną satyrą uderzającą w przedstawicieli władzy, jednak nie na tyle, bym umieścił Recydywistę obok najlepszych książek Amerykanina.

 

Ocena: 6,5/10


Seria: Kurt Vonnegut
Autor: 
Kurt Vonnegut
Tłumaczenie: Jolanta Kozak

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Stron: 376
Premiera: 4 lutego 2020

 

Say My Name

Dziękujemy wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.