(Recenzja) Shadow Raptors. Tom 2. Sygnał

Walka w Układzie Planetarnym Epsilon Eridani z okrętem wrogiej rasy Skunów – Oumuamua – trwa. Ogromny fragment, będący pozostałością po zderzeniu tejże jednostki z Habitatem Czwartym, dryfuje w kierunku Fałdy i stanowi realne zagrożenie dla znajdujących się tam stacji. Komandor Lupos, dowódca Krążownika “Rubież”, wyznacza kapitanowi Sellige oraz pułkownikowi Ianowi Dresslerowi zadanie zniszczenia niechcianego odłamka. Z kolei flota okrętów wojennych Układu Epsilon Eridani, dowodzona przez Komandora Krawczenko, nadal pozostaje uwięziona w Układzie Słonecznym.

Sygnał stanowi bezpośrednią kontynuację wydarzeń z Kursu na kolizję. Militarne zmagania schodzą na bok, ustępując miejsca nowym, interesującym wątkom, które bardzo dobrze rozbudowują świat przedstawiony. Sławomir Nieściur skupia się bowiem na obcej rasie, wplatając w powieść wiele istotnych informacji odnośnie samoświadomości oraz zaawansowania technologicznego, przy czym zachowuje sporą rezerwę i tym samym rzuca na wszystko cień tajemnicy. Kończąc drugi tom, wiemy niewiele, ale na tyle sporo, aby snuć pierwsze przypuszczenia, co do natury Oumuamua.

Autor nie daje czytelnikowi odpocząć od wewnętrznych konfliktów wśród władz siedzib ludzkich. Z jednej więc strony mieszkańcy Epsilon Eridani walczą z wrogą jednostką, a z drugiej z biurokracją własnych pobratymców. Poza problemami jakie napotyka Kapitan Krawczenko w Układzie Słonecznym, również w Epsilon Eridani Autonomia Sigil zaczyna powoli realizować swój plan. Jednak jak w przypadku wątku z technologią obcych czuć, że Nieściur dopiero odkrywa swoje karty.

Seria wyróżnia się jeszcze jedną rzeczą. Podobnie jak w pierwszym tomie historia podzielona jest na wątki kilku wiodących postaci, dostarczając czytelnikowi szeroki obraz nastrojów panujących wśród poszczególnych formacji bojowych. Na szczęście nigdzie nie spotkamy jednostek narcystycznych, co jest zmorą takich serii jak Starship, Rubieże Imperium czy Hayden War. W Sygnale porucznik Ian Dressler i kapitan Krawczenko są wyrazistymi bohaterami, których od pierwszych chwil da się lubić.

Oczywiście jak każda powieść military s-f Sygnał rządzi się swoimi prawami – mnogością opisów, próbami wprowadzenia czytelnika w zaawansowane kosmiczne technologii i systemy obrony, walki i tak dalej. Akcja nie zawsze mknie do przodu, często bohaterowie rozwodzą się nad różnymi aspektami mniej lub bardziej ciekawymi odnośnie napotkanych problemów. Niemniej jeśli ktoś ma już za sobą pierwszy tom to spokojnie można sięgać po drugi. Historia się rozkręca i można mieć tylko nadzieję, że będzie lepiej.

 

sygnal-shadow-raptorsOcena: 7/10

Seria: Shadow Raptors
Autor: 
Sławomir Nieściur
Wydawnictwo: Drageus Publishing House

Stron: 360
Premiera: 26 września 2019

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu Drageus Publishing House za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.