(Recenzja) Shadow Raptors. Tom 3. Gniazdo

Kończyłam pierwszy tom Shadow Raptors z mieszanymi uczuciami. Sławomir Nieściur miał kilka dobrych pomysłów, nie powtarzał też błędów z narcystycznymi bohaterami, którzy byli zmorą takich serii jak Resnick czy Rubieże Imperium. Nie mogę jednak powiedzieć, aby Kurs na kolizję był powieścią wybitną. Dopiero drugi tom pt.  Sygnał przyniósł nieco zmian, przez co wypadł o wiele lepiej i miło zaskoczył. Tym bardziej jestem zadowolona z Gniazda, trzeciej części, która utrzymuje dobrą passę.

Wydarzenia nadal skupiają się wokół czołowych bohaterów Admirała Krawczenko i jego floty pozbawionej największego krążownika. W międzyczasie polityczne sojusze ulegają zachwianiu i Związek Orbitalny ogłasza secesję. A na domiar złego, kiedy ludzie są skłóceni i osłabieni, Skunowie przystępują do kolejnego natarcia.

Pierwsze co zauważa się po kilku rozdziałach, to skondensowanie wydarzeń, mimo iż w tej chwili Gniazdo jest najdłuższe, bo liczy ponad 430 stron, gdzie tom drugi miał raptem 350, z kolei pierwszy 380 stron. To skutek dość wysokiego tempa narzuconego w tej części. Dzieje się więcej zarówno u dobrze znanych bohaterów, czyli Krawczenko czy Luposa, jak i systematycznie zwiększa się rola postaci pobocznych, w tym tomie szczególnie porucznika Mossa.

Nieściur zachowuje swój styl i dobrze rozdziela akcję na kilku bohaterów oraz lokacje. Obserwujemy szeroki obszar działań wojennych poszczególnych formacji militarnych ludzi, w tym ich zmagania z okrętami Skunów. Autor prowadzi nas przez polityczne zawirowania i zdradza wiele ciekawych informacji chociażby o technologii zaczerpniętej od obcych. Nieściur uchyla nawet rąbka tajemnicy samej specyfiki porozumiewania się Skunów. A to jedynie wierzchołek góry lodowej, w trzecim tomie jest tego o wiele więcej, począwszy od kolejnych politycznych konsekwencji spowodowanych krótkowzrocznością ludzi.

Gniazdo stanowi jak na razie najlepszą część cyklu, co potwierdza również końcówka, która jasno zapowiada kolejne komplikacje dla ludzi. Cieszy również, że Nieściur zdecydowanie próbuje wychodzić poza militarne science fiction. Nie skupia się wyłącznie na wojskowej stronie powieści, ale stawia przed czytelnikiem wiele pytań o naturę Skunów i słuszność ludzkich działań wobec ich rasy. Na podstawie Gniazda spokojnie można wywnioskować, że za wszystkim kryje się coś zupełnie innego i czytelników czeka niemała niespodzianka. W tej chwili ciężko stwierdzić, w jakim kierunku pisarz poprowadzi kolejną część. Na razie jednak jest bardzo dobrze i oby autor utrzymał ten poziom.

 

Shadow Raptors. Tom 3. GniazdoOcena: 7,5/10

Seria: Shadow Raptors
Autor: 
Sławomir Nieściur
Wydawnictwo: Drageus Publishing House

Stron: 432
Premiera: 23 kwietnia 2020

 

 

 

Scythe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.