(Recenzja) Star Wars: Ostatni strzał

Star Wars: Ostatni strzał to debiut Daniela José Oldera w Polsce, mimo że autor ma już kilka książek na swoim koncie. Czy pierwsze kroki, jakie na polskim rynku postawił pisarz, można zaliczyć do udanych?

Older wziął na tapete dwie kultowe postacie – Hana Solo i Lando Calrissiana – i zmiksował ich dzieje, uzupełniając przy okazji opowieść z filmu Han Solo: Gwiezdne wojny – historie. Przedstawiona w Ostatnim strzale fabuła cofa czytelników zarówno do dawnych lat, kiedy właścicielem Sokoła Millenium był jeszcze Lando Calrissian, jak i wybiega do czasu, kiedy Han poznaje uroki ojcostwa.

Wszystko rozpoczyna się od nieudanej próby morderstwa Calrissiana, której dopuścił się jego własny droid. Szybko zebrane informacje pozwoliły ustalić, że android działał z polecenia Fyzena Gora, mającego na pieńku z właścicielem Sokoła Millenium. Z tym że najprawdopodobniej właścicielem statku był wówczas już Han Solo, który teraz wraz z Lando chce odnaleźć i powstrzymać zamachowca.

Po zestawieniu Hana i Lando można było spodziewać się sporej ilości akcji, humoru oraz zwrotów akcji. I tak jest w istocie, Older przeprowadza bohaterów przez wiele trudnych sytuacji, a po drodze zyskują nowych wrogów. Historia łapie wiatr w żagle po kilkudziesięciu stronach i później już nie zwalnia. Przez ten czas autor pokazuje wydarzenia dziejące się nawet piętnaście lat przed atakiem na Lando, a do tego dostajemy jeszcze parę rozdziałów ukazanych z perspektywy Fyzena Gora. Przeskoki powodują jednak spory chaos, który narasta wraz ze zbliżaniem się do końca powieści. Przez to – pomimo w gruncie rzeczy prostej intrygi – śledzenie wydarzeń bywa uciążliwe.

Pomysł na fabułę był wprawdzie ciekawy, lecz Older bardzo go spłaszczył. Ostatecznie ta zawęża się do powstrzymania Gora, którego plan ani nie jest zbyt wymyślny, ani też ciekawie przedstawiony czytelnikowi. “Główny zły” zawodzi i pojawia się bardzo rzadko, a na dodatek to typowy szwarccharakter marzący o władzy. Powieść trzyma się głównie dzięki oddaniu charakterów Hana Solo i Lando Calrissiana, którzy mocno przypominają filmowe pierwowzory. Poza tym autor tchnął życie w parę innych postaci, w tym Ewoczkę, Gunganina i co poniektóre droidy – m.in. L3.

Star Wars: Ostatni strzał to przykład powieści solidnej, lecz nic poza to. Dzięki niej czytelnicy mają okazję poznać kolejne przygody ze zwariowanego życiorysu Hana Solo i Lando Calrissiana. Z drugiej strony szkoda, że bohaterowie nie doczekali się ciekawszej intrygi i historia nie zapada w pamięci.

Star-Wars-Ostatni-strzalOcena: 6/10

Seria: Kanon Star Wars
Autor: 
Daniel José Older
Tłumaczenie: Anna Hikiert
Seria: Kanon Star Wars
Wydawnictwo: Uroboros

Stron: 464
Premiera: 16 stycznia 2019

 

 

Say May Name

Dziękujemy wydawnictwu Uroboros za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.