(Recenzja) Upiór Południa

O tym, że w swoich książkach Maja Lidia Kossakowska lubi poruszać różną tematykę, nie trzeba chyba przekonywać nikogo znającego twórczość autorki. W portfolio ma opowieści osadzone w feudalnej Japonii, biorące na tapet anielskie starcia czy… historie o upiorach.

Licząca sobie prawie 750 stron cegiełka zatytułowana Upiór Południa, zawiera cztery minipowieści wydane nakładem Fabryki Słów jeszcze w 2009 roku. Co prawda nie układają się w jedną linię fabularną, ale w każdej z nich pojawiają się nadprzyrodzone elementy.

Zbiór otwiera krótki prolog, a następnie przechodzimy do Czernia, w którym towarzyszymy korespondentowi wojennemu w Afryce. Opętanie, gorący klimat, starcia plemion, wrogość do białego człowieka, wierzenia i kultura Czarnego Lądu – czy ta wyliczanka brzmi ciekawie? Zapewne tak, ale Kossakowska rozwlekła – w gruncie rzeczy prostą – historyjkę do zbyt dużych rozmiarów. Skondensowanie treści na pewno nie zaszkodziłoby tej opowieści – akcja się wlecze, a postacie są sztuczne i nie byłem w stanie przejąć się ich losem.

Tym większą niespodzianką okazała się dla mnie część druga zatytułowana Pamięć umarłych, gdzie bohaterowie są nieporównywalnie ciekawsi, a ich losy śledziłem z żywym zainteresowaniem. Autorka przenosi akcję do miasteczka, które odwiedza ścigany listem gończym bandyta. Spokojna, sielska okolica dawno nie miała takiego gościa, więc nawet porządnie uzbrojony szeryf wraz z pomocnikami podchodzi do złoczyńcy jak pies do jeża. A to dopiero początek trzymającej w napięciu fabuły z efektownym finałem. Mocną stroną Pamięci umarłych są dobrze zarysowane i mocno kontrastujące ze sobą charaktery. Zdecydowanie moja ulubiona część cyklu.

Burzowe kocię powraca do około wojennego sztafażu. Głównym bohaterem jest żołnierz leżący w szpitalu, któremu pokazuje się – czy może właściwsze byłoby określenie objawia – tytułowe kocię. Nie wdając się w szczegóły, wojak zostaje poproszony o uratowanie krainy Opodal. Ta część nieco odbiega od pozostałych historii zamieszczonych w Upiorze południa, gdyż Kossakowska serwuje psychodeliczną baśń, przywodzącą na myśl Alicję w Krainie Czarów Charlesa Lutwidge’a Dodgsona. Poza tym? Tak ja przy Czerni zwracałem uwagę, że autorka rozcieńczyła opowieść, tak w tym przypadku nazbyt ją skondensowała i wyraźnie czuć, że niektóre wątki zyskałyby dzięki rozwinięciu. Tym bardziej że opary absurdu unoszące się nad losami wojaka pomieściłyby różnorakie pomysły pisarki.

W ostatniej części Kossakowska przenosi nas do “Magnolii”, czyli ośrodka psychiatrycznego. Czas mgieł opowiada o mężczyźnie cierpiącym na amnezję, który próbuje dojść do siebie właśnie w owym przybytku. Pod wieloma względami to typowa opowiastka rozgrywająca się w “psychiatryku”. Wiele scen balansuje na granicy rzeczywistości i snu, a nad wszystkim unosi się uczucie strachu, niepewności oraz szaleństwa. W ostatecznym rozrachunku to niezła rzecz i z zaciekawieniem odkrywałem tajemnice kreślone przez autorkę, lecz nieco zawiódł mnie finał. Po nim jednak czeka jeszcze epilog całego tomiszcza i ten nastrojowo wieńczy owy “nadprzyrodzony zbiór”.

Są też dwie rzeczy, które odnotowałem w każdej minipowieści. Na plus poczytuję gęsty klimat, jaki udaje się tworzyć Kossakowskiej właściwie na każdym kroku, a trzeba przyznać, że w historii z nadprzyrodzonymi motywami zbudowanie odpowiedniej atmosfery jest niezwykle ważne. Problematyczne są z kolei rozmowy, które bardzo płynnie przeplatają się z opisami, jednakże autorka ma tendencję do odkładania w czasie kolejnych kwestii dialogowych i rozdzielania ich ścianami tekstu. Efekt? Niekiedy trzeba przebić się przez tłusty akapit, żeby dowiedzieć się, co powiedział bohater.

Upiór Południa zawiera zróżnicowane minipowieści. Najbardziej przypadły mi do gustu Pamięć umarłych i Czas mgieł, lecz przez ową różnorodność nie zdziwię się, jeśli ktoś inny właśnie te fabuły wskaże jako najsłabsze, a do gustu przypadnie mu Burzowe kocię. Niemniej, jeśli lubicie tajemnice i nadprzyrodzone motywy odmienne od tych wykorzystywanych w horrorach klasy B, to jest spora szansa, że w Upiorze Południa znajdziecie coś dla siebie.

Upiór-PołudniaOcena: 6,5/10

Seria: Upiór Południa
Autor: 
Maja Lidia Kossakowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Stron: 741
Premiera: 14 czerwca 2019

 

 

Say May Name

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.