(Recenzja) Vardari #1: Żelazny wilk

Siri Pettersen zdążyła już zaznaczyć swoją obecność w Polsce. Na tyle udanie, że wydawnictwo Rebis sięgnęło po pierwszą część kolejnej nordyckiej trylogii utalentowanej autorki.

Vardari to wprawdzie nowa trylogia pisarki, lecz osadzona w tym samym świecie, co Krucze pierścienie. Warto od razu dodać, że nową serię można czytać bez znajomości poprzedniej. Tym razem główną bohaterką jest Juva, pochodząca z rodu czytających z krwi, których zresztą darzy ogromną niechęcią. Osobiste uprzedzenia tracą na znaczeniu, kiedy vardari stają się niebezpieczeństwem dla jej bliskich. 

Fabuła Żelaznego wilka rozkręca się bardzo powoli. Właściwe klocki znajdują swe miejsce dopiero w okolicach setnej strony i od tego momentu faktycznie zaczyna się dziać znacznie więcej. Wcześniej mamy do czynienia głównie z wydłużoną ekspozycją tak w opisach, jak i dialogach. Co istotne, owa ekspozycja nie nudzi, ponieważ Pettersen zręcznie przemyca informacje o świecie, nie powtarza się i jedynie z rzadka próbuje nieco nachalnie podbić tajemniczość danego elementu światotwórstwa. 

Powieść Pettersen światotwórstwem i konstrukcją stoi. Z wolna dowiadujemy się coraz więcej o rytuałach i społeczności świata przedstawionego, w tym bardzo istotnej roli krwi, mającej tu znaczenie tak praktyczne, jak i symboliczne. Nie dziwi również obecność istot żywiących się krwią. Co do struktury, to warto nadmienić, że autorka nie proponuje nam wspaniałej i epickiej przygody. Ta jest bowiem zamknięta w kameralnych rozmiarach, natomiast znaczna część powieści rozgrywa się w ciasnych uliczkach, zaułkach i mniej lub bardziej określonych budynkach miasta.

I to działa, wąskie alejki, niewielkie grono postaci i otaczaące nas zewsząd tajemnice oraz prywatne motywacje bohaterów sprawiają, że książkę czyta się z przyjemnością. Nie jest to może otwarcie idealne, zwłaszcza patrząc na pierwsze kilkadziesiąt stron, ale wystarczająco dobre, by z uwagą śledzić serię przechylającą się w kierunku young adult.

 

Ocena: 7/10

Seria: Vardari
Autor: 
Siri Pettersen
Wydawnictwo: Rebis

Stron: 528
Premiera: 18 maja 2021

 

 

 

Say My Name

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.