(Recenzja) WKKDCC #005. Batman. Batman i syn

Piąty tom Wielkiej Kolekcji Komisków DC Comics zawiera historię Granta Morrisona, Andy’ego Kuberta i Dave’a Stewarta, którzy wspólnie stworzyli jedną z lepszych i emocjonujących opowieści o Batmanie i jego relacji z synem Damianem Wayne’em. 

Batman i syn pierwotnie został wydany w zeszytach Batman #655-658 i Batman #664-665 ukazujących się od września 2006 do czerwca 2007 roku. Skupia się na Brusie Waynie, Tali Ra’s al Ghul i Damianie, tworząc dziwną karykaturę rodzinny z terroryzmem w tle. Ale kto, sięgając po twórczość Granta Morrisona, spodziewa się zwyczajnej historii? Od razu wiadomo, że będzie to opowieść prześwietlająca bohaterów na wylot; a tu w połączeniu z talentem Andy’ego Kuberta, aż prosi się o przeczytanie.

Oczywiście twórczość Morrisona, to nie tylko Batman. To również świetny Doom Patrol, Miracleman (Marvel) i Klaus (Valiant). Fanom DC trudno przejść obojętnie obok Azylu Arkham, psychodelicznej historii z pacjentami szpitalu psychiatrycznego w tle, czy nieco lżejszego Gotyku. Dodając do tej listy Batmana i syna, z powodzeniem można powiedzieć, że Bruce Wayne tylko zyskuje dzięki piórowi Morrisona.

W omawianej pozycji scenarzysta odwołuje się do natury syna Gotham. Batman pozostaje wyobcowany i odizolowany od społeczeństwa, i nie mowa tu tylko o samej jego postawie, ale także tym, co dzieje się w tle – naśladowcy, Joker i skorumpowani policjanci. Wydawałoby się, że to codzienna mieszanka dla Batmana, jednak pod ręką Morrisona jest ona przytłaczająca, a wręcz szaleńczo gęsta. Batman musi sobie radzić zarówno z szarganą opinią superbohatera, jak i dbaniem o wizerunek Bruce’a Wayne’a. Ciężko oddać w słowach, jak Morrison świetnie prowadzi dialogi oraz wewnętrzne monologi Batmana, a także pokazuje jego lęki. Nawet Mściciel Gotham ma swoje “upiory”. Nie jest to co prawda klimat Azylu Arkham, ale niewiele mu brakuje. Mroczny Rycerz sprawia wrażenie bardziej przebiegłego i wyrachowanego. Czuć jak udaje, kiedy jest Bruce’em Wayne’em i jak pragnie zniszczyć wrogów, kiedy staje się Batmanem – jeden nie istnieje bez drugiego. Tym bardziej wstrząsająca jest dla niego postawa Tali, jak i odkrycie, że posiada pierworodnego.

Młody dziedzic wychowany przez Ligę Asasynów znacząco odbiega od tego, czego mógłby oczekiwać po nim Batman. Konflikt na linii ojciec-syn aż nadto kipi wzajemnymi urazami, potrzebą uznania i co ciekawe bezwzględną postawą młodego Wayne’a. Morrison nie daje odetchnąć czytelnikowi, bo historia ze zwykłych problemów Batmana, zamienia się w przerażającą, a wręcz szaloną zabawę młodego Wayne’a. 

Batman i syn nie byłby jednak tak zajmujący, gdyby nie praca Andy’ego Kuberta. Ilustrator fenomenalnie tworzy szczegółowe sceny, którym nadaje dynamiki. Co też nie powinno dziwić, patrząc na dorobek twórcy Flashpoint. Punkt krytyczny czy Batman: Metal. Oczywiście nie można też umniejszać pracy Dave’a Stewarta, Guy’a Majora i Jesse Delperdanga, którzy dopełnili całość kolorami i tuszem. Jest to jedna z tych historii, do których z przyjemnością wraca się, aby chłonąć więcej detali i kolorów, podziwiać całostronicowe kadry oraz wewnętrzną harmonię cieni i barw.

Rozwinięcie przez Granta Morrisona pomysłu Mike’a W. Barra i DJerry’ego Binghama, którzy w 1987 roku stworzyli historię Batman – syn demona z Damianem Wayne’em, było strzałem w dziesiątkę. Morrison wyjątkowo lubi wpędzać Batmana w najczarniejsze i najbardziej przerażające scenariusze, co rusz poddające go próbom. A pojawienie się pierworodnego, w dodatku wychowanego przez bezwzględnych zabójców, było do tego idealną okazją.

Batman i syn, podobnie jak Batman. Hush wydany jako pierwszy i drugi tom w serii WKKDC, to obowiązkowe lektury każdego miłośnika Mrocznego Rycerza. Są świetne, niesamowicie różne i ukazują Batmana przez pryzmat zupełnie odmiennych emocji. Doskonale wzbogacają postać syna Gotham.

wkkdcc-batman-batman-i-synOcena: 8/10

Kolekcja: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
Scenariusz: Grant Morrison, Dennis O’Neil
Rysunki: Andy Kubert, Bob Brown
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz, Marek Starosta
Wydawca: Eaglemoss
Liczba stron: 144
Premiera: 19 października 2016

 

Scythe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.