(Recenzja) Shadow Raptors. Tom 1. Kurs na kolizję

Sławomir Nieściur dał się poznać jako jeden z autorów Fabrycznej Zony, a jego powieści zostały dobrze przyjęte wśród fanów stalkerowskiej społeczności. Mimo to pisarz postanowił spróbować swoich sił także poza czarnobylską strefą. Shadow Raptors. Kurs na kolizję to najnowsza historia autora w konwencji sciene-fiction.

Akcja startuje w 2205 roku, 188 lat po pierwszym pojawieniu się w naszym układzie słonecznym okrętu obcej rasy – Skunów. Nie jest to jednak naukowa powieść, przeprowadzająca przez prawie dwie dekady kolonizacji układu słonecznego. W momencie poznania pierwszoplanowych osobistości, oraz toczących się przepychanek militarnych, ludzie stanowią głównego agresora przeciw obcym okrętom Skunów. Tak więc Kurs na kolizję szybko staje się  nieco słabym millitary s-f podszytym wątkiem politycznym i kilkoma wyrazistymi bohaterami.

Obserwując kolejne zawiłości, tajemnice i po cichu knute plany, dostrzega się krótkowzroczność poszczególnych jednostek. Właśnie tę cechę najbardziej prezentuje Nieściur. Konsekwencje złego zarządzania sprawiają, że jeden ze statków obcych zaczyna stanowić poważne zagrożenie. Flota ludzi jest rozproszona i nieprzygotowana na wroga. W związku z czym akcja przenosi się na barki kilkorga osób, którzy pojmują, że od ich decyzji zależy życie setek kolonistów.

Shadow Raptors od początku skupia się na kilku kluczowych postaciach, wspólnie dając szeroki obraz sytuacji. Nie jest to jednak czarno-biała historia. Prawie każdy bohater ma swoje tajemnice i plany, a im dalej w las, tym więcej dowiadujemy się o panujących relacjach, uwarunkowaniach czy uprzedzeniach. W dodatku czekają nas narwańcy i egoiści, którzy w swoich działaniach nie pozostają jedynie tłem dla pozytywnych postaci.

Przez większą część najważniejsze persony bardzo rozważnie starają się nadzorować swoje działania. Te z kolei w znacznie mniejszym stopniu wpływają na sytuację w układzie, niż by sobie życzyli tego dowódcy. Ważne są tu jednak relacje panujące między poszczególnymi grupami. Przyjaźń  staje się środkiem nacisku. Mimo to cała opowieść zawiązuje się dość spokojnie.

Kurs na kolizję nie jest złą powieścią. Akcja trzyma się dość dobrze, chociaż rozwija się wolno. Przedstawienie czytelnikowi wielu aspektów politycznych czy militarnych trwa. Niemniej Nieściur dość nieźle wplątuje we wszystko nieścisłe relacje bohaterów. Na tym etapie ciężko powiedzieć, kto dla kogo jest sojusznikiem.

 

Ocena: 6,5/10

Seria: Shadow Raptors
Autor: 
Sławomir Nieściur

Wydawnictwo: Drageus Publishing House

Stron: 384
Premiera: 17 kwietnia 2019

 

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu Drageus Publishing House za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Kontynuując korzystanie z witryny, zgadzasz się na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close