Shiki #03

shiki-03

Krótko po zakończeniu czytania trzeciego tomu serii Shiki bardzo chciałem wykrzyknąć “W końcu”, ale wolałem tego uniknąć z racji na ciszę nocną. Co byłoby powodem radosnego okrzyku? Oczywiście zwiększona dynamika fabuły.

Pierwsze dwa tomy Shiki były co najwyżej przyzwoite i niewiele im brakowało do miana słabych. Miasteczko, lokalna społeczność, gdzie większość osób się zna i kolejne zgony zwiastowały coś mocno przypominającego niejedną powieść Stephena Kinga czy jego naśladowców. Chciałbym napisać, że szybko okazało się to jedynie pozornym wrażeniem, ale uczucie wtórności i powolne tempo akcji nie pozwalało na pełnię wrażeń z czytania.

Trzeci tom różni się pod tym względem. Po dwóch tomikach pełnych zgonów, śmierć schodzi teraz na drugi plan, a na pierwszy na dobre wkraczają postaci mogące odegrać znaczną rolę w rozwiązaniu zagadki tajemniczej epidemii. I dobrze, bo uczucie marazmu narastało, a tak w końcu dostaliśmy sceny popychające historię do przodu. Kolejne zgony zdecydowanie tego nie robiły, bo po trzech czy czterech przestawały dziwić, za to powodowały sporą ilość pytań o przyczyny i sprawców takiego stanu rzeczy. Tym razem jest lepiej, bo dzięki półsłówkom, po części wynikającym z rozgoryczenia i bezsilności, bohaterowie wpadają na trop. Jest to zdecydowanie najbardziej pozytywny element tej części mangi – nareszcie postacie przestają błądzić we mgle i zaczynają domyślać się, w czym naprawdę tkwi sekret, choć jednocześnie wydaje się to być nierealne.

Minusem jest na pewno kierunek, w jakim podąża historia. Gęsty klimat miejscami zagęszcza się jeszcze silniej, a miejscami ulatnia, gdy fabuła zaczyna ocierać się o ścieżki wydeptane przez dziesiątki innych dzieł.

Kreska nie odbiega poziomem od poprzednich tomików. Twarze niekiedy są do siebie podobne, drugie tło często bogatsze niż w wielu mangach, a już takie scenerie jak klasztor czy większa posiadłość bogatego rodu z pewnością robią wrażenie mnogością szczegółów.

Mocne sceny przeplatają się ze słabszymi czy nawet odrobinę zbędnymi, co nie zmienia ogólnej oceny – to jak dotąd najciekawszy tomik, w dodatku niosący nadzieję na ciekawszą historię w przyszłości.

 

shiki-03Ocena: 7/10

Scenariusz:  Fuyumi Ono
Rysunki: 
 Ryu Fujisaki

Tłumaczenie: Sara Schoeneberg
Wydawnictwo: 
Waneko

Premiera: 10 stycznia 2018

 

 

 

Say May Name

Dziękujemy wydawnictwo Waneko za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego i plansz mangi.

12219561_1046008915419713_2312814264477012639_n

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.