Super Munchkin. Edycja Jubileuszowa

Serii Munchkin nie trzeba przedstawiać, RPG w zdecydowanie lekkiej wersji do dziś cieszy się niemałą popularnością. Charakteryzuje się prostymi i zabawnymi zasadami, które sprawdzają się zarówno w rodzinnej atmosferze, jak i na zakrapianej imprezie.

Ciężko być superbohaterem. Rozwój umiejętności, podnoszenie Rangi, zdobywanie kolejnych poziomów siły, a do tego kompletowanie broni, zbroi i… ewentualnie kilku pomocników. A gdzie  w tym wszystkim walka ze złem? No cóż, w Super Munchkinie to potwory i łobuzy będą ścigać nas.

Unboxing

Unboxing 5 SM

Średniej wielkości, twarde i solidne pudełko, zawiera:

  • trzy bloczki kart, łącznie dających 165 kartoników;
  • jedną kość sześciościenną;
  • instrukcję.

Unboxing 4 SM

Zawartość może i nie imponująca, ale zdecydowanie dość solidna. Wspomniana talia dzieli się na dwie główne grupy: Skarby oraz Drzwi. Obie utrzymane w podobnej kolorystyce i grafice z ilustracjami Arta Baltazara (Tiny Titans, Patrick the Wolf Boy). Jak na klimat Munchkinowski  postacie, bronie, itp. wyglądają świetnie. Proste, kreskówkowe grafiki, jasne pastelowe kolory i wszystko na żółtym tle.

Unboxing 6 SM

Unboxing 7 SM

Coś o zasadach

Skoro pierwsze wrażenia z pudełka mamy za sobą, pora przejść do zasad, a tutaj nowości nie ma. Jeśli ktoś grał już w jakiegoś Munchkina z pewnością bez problemu wpadnie w rytm „trzepania” kolejnych potworów. A jeśli ktoś siada do gry pierwszy raz, to spokojnie po kilku rundach też będzie sprawnie „trzepał” bestie.

Super Munchkin jest grą z zalecaną rozgrywką minimalną dla 3 osób i maksymalną 6 osób. Ale jak to zwykle z Munchkinami bywa, może grać zarówno mniej lub więcej ludzi. Gra zaczyna się od rozdzielenia tali kart na dwie mniejsze: talię Drzwi oraz Skarbów. Jeśli chodzi o Skarby są to przedmioty mogące naszemu bohaterowie zapewnić dodatkowe bonusy zarówno stałe, jak i jednorazowe. Z kolei Potwory to nasi najgorsi przeciwnicy, oprócz innych graczy. Obie talie kładziemy rewersami do góry na obszarze gry, następnie każdy grający otrzymuje osiem kart na rękę (4 karty Drzwi i 4 karty Skarbów).

Gra składa się z kolejek graczy, a w każdej kolejce mamy do wykonania cztery fazy:

  • Faza 1. Otwieranie Drzwi.

Prosta, w której dociągamy wierzchnią kartę ze stosu Drzwi. Główne karty z tej tali to Potwory, z którymi natychmiast po odkryciu musimy walczyć. Zasady pojedynku są nieskomplikowane, jak trafimy na przeciwnika lub przeciwników (może się zdarzyć, że będzie kilka potworów), o zwycięstwie decyduje suma punktów siły, czyli poziom postaci + suma posiadanych przez nią bonusów. Zwycięstwo pozwala awansować nam na kolejny poziom, również zgarnąć dodatkowe karty Skarbów, o ile tak mówi karta pokonanego potwora. I tutaj pojawia się mała zasada często komplikująca życie walczącemu – przed ostatecznym pokonaniem Potwora musimy dać innym graczom czas na reakcję, aby mogli oni zagrać przeciw nam dodatkowe kart.

W przypadku remisu wygrywa Potwór, a nam pozostaje ucieczka – możliwa jest tylko w przypadku gdy wyrzucimy 5 lub więcej oczek. W innym wypadku czeka nas Marny koniec (nie dostajemy żadnych skarbów ani nie zdobywamy poziomów). A sama przegrana równoznaczna jest z utratą wszystkich przedmiotów. Zostają nam jedynie Klasy, Poziomy i Pułapki.

Unboxing 8 SM

Innym rodzajem kart, które trafią się w tej tali to Pułapki. Tutaj również nie ma nic skomplikowanego – stosujemy się do jej „mocy” i kartę odrzucamy. Pozostałe kartoniki, które wylosujemy ze stosu są już do naszej dyspozycji, możemy dołączyć je do naszej ręki lub jeśli na to pozwalają, od razu nimi zagrać.

  • Faza 2. Szukaj guza. (Tylko jeśli nie spotkaliśmy Potwora w poprzedniej fazie)

Podobnie jak i w innych Munchkinach, w tej fazie możemy zagrywać Potwory z ręki przeciw swojemu bohaterowi. Dobry sposób na zdobycie kolejnych poziomów.

  • Faza 3. Przeszukaj pokój.

Jest to faza, z której aby skorzystać muszą zostać spełnione dwa warunki: pierwszy – nie spotkaliśmy Potwora, drugi – nie Szukaliśmy guza. Gdy oba spełniamy możemy zaopatrzyć naszą rękę w jedną wierzchnią kartę ze stosu Drzwi. I przechodzimy do ostatniej fazy:

  • Faza 4. Okaż Miłosierdzie

Na koniec swojej kolejki na naszej ręce może znaleźć się maksymalnie pięć kart. Wszystkie z nadwyżki możemy teraz zagrać, lub oddać graczowi na najniższym poziomie.

Wszystkie cztery wyżej opisane fazy, zaliczają się do kolejki jednego gracza. Kolejny gracz wykonuje wszystkie fazy od nowa, i tak dalej…

Jeszcze garść drobnych zasad

Budowanie naszej postaci wygląda dość prosto. Nasz bohater przede wszystkim może posiadać trzy atrybuty: Poziom, Moc i swoją Klasę. Także wyposażamy go w zdobyte przedmioty: zbroję, broń jednoręczną lub dwuręczną (kto co lubi), pomocników, specjalne umiejętności, itp..

Ogólnie rozgrywka w Munchkinie nie jest za bardzo rozbudowana. Nasz bohater może zdobywać Klasy i Rangi, które podnoszą jego wartość bojową oraz dają bonusy w walce. Należy jednak zawsze uważnie śledzić opisy na kartach, bo niektóre lubią „sprawić psikus” i pozbawić nas nagrody, a nawet wymusić na naszym bohaterze negatywne skutki.  Poza tym w przypadku walki nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy zagrywali dodatkowe bonusowe karty lub prosili innego gracza o pomoc w pokonaniu przeciwnika, Dla leniwych jest opcja kupna poziomu. Wystarczy sprzedać swoje przedmioty – 1 Poziom kosztuje 1000 szt złota.

Unboxing 1 SM

Munchkin, Munchkin…. i munchkin, wszędzie Munchkiny

Ogólnie tematyka superbohaterska nie wypada najgorzej, owszem graficznie lekko zawodzi, a jeśli chodzi o opisy, cóż, jedne są bardziej zabawne, inne zwyczajnie kiczowate, z pewnością pozytywnie prezentują się tutaj opisy broni i bonusów, z bohaterami jest nieco słabiej. Jeśli ktoś nie miał wcześniej styczności z Munchkinem pierwsza rozgrywka będzie dla niego dobrą zabawą, zwłaszcza przy 4-5 osobach (6 to już trochę za dużo). Jeszcze słabiej natomiast wygląda rozgrywka przy dwóch osobach (w instrukcji teoretycznie liczba graczy rozciąga się od 3 do 6, ale zasady są możliwe do wykorzystania również w duecie).

Super Munchkin. Edycja jubileuszowa to pozycja niewyróżniająca się ponad inne Munchkiny. Z pewnością ciekawa dla osób obeznanych z serią, ale zdecydowanie zbyt mało przyciągająca dla osób nie mających styczności z Munchkinami. Jest to zabawa na parę razy i to w dużym gronie, rodzinnym lub przyjacielskim… wrogim również, za często wracać do niej nie będziemy.

Super Munchkin mimo wszystko zawsze pozostanie Munchkinem. Rozgrywka na pierwszy raz jest jak najbardziej przyjemna, zwłaszcza że zasady często są bardzo przyjazne nowym osobom, a i sami twórcy pilnują (opisy w instrukcji), aby do wszystkiego podejść z dużym dystansem. Poza tym gra ma proste, naprawdę proste reguły, których zrozumienie nawet osobie niegrającej nigdy w Munchkiny nie sprawi trudności. Na pewno lekko rozczarowują ilustracje i ogólna kolorystyka kart. Z racji że jest to edycja o superbohaterach, dobrze byłoby jakby faktycznie tych bohaterów przypominali.

Ocena: 6/10

Projekt: Steve Jackson 
Ilustracje:
Art Baltazar

Liczba graczy: 3-6
Wydawca: 
Black Monk

 

 

Scythe

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.