Tajemnica Diabelskiego Kręgu

Anna Kańtoch dawno już przestała być anonimowa dla fanów polskiej fantastyki. Nic dziwnego, skoro mówimy o pięciokrotnej laureatce Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Wiele osób jednak nie zdaje sobie sprawy, że poza opowiadaniami czy powieściami skierowanymi do dorosłego czytelnika, pisze też książki dla młodzieży. I to bardzo dobre książki.

Tajemnica Diabelskiego Kręgu rozpoczyna cykl o trzynastoletniej Ninie Pankowicz. Nastolatka zostaje zaproszona (a wręcz wypchana przez rodziców) do klasztoru, bynajmniej nie po to aby zostać zakonnicą. Stało się tak, bo na świat zstąpiły anioły, które muszą się chować przed komunistami, tak samo jak ludzie udzielający im schronienia. Jeden z aniołów zamieszkał w tym samym budynku co Nina i jej rodzice, a sam skrzydlaty postanowił, że właściwym miejscem dla bohaterki będzie klasztor w Markotach. Dziewczyna pakuję walizkę, dostaje garść kieszonkowego i rusza na samotną wyprawę pociągiem. Już w przedziale czeka na nią zapowiedź przygody, jaka stanie się jej udziałem. Lokatorzy klasztoru okazują się mieć więcej tajemnic niż mogła sądzić.

Pisarka bardzo umiejętnie rozpisała świat, w którym anioły wylądowały na Ziemi, a jednocześnie Polska znajduje się pod okowami komunistów. To głównie zasługa nie nachalności, z jaką Kańtoch dodaje wzmianki o aniołach. Sami skrzydlaci nie są najbardziej interesującym elementem książki, mimo iż wzbudzają respekt gdziekolwiek by się nie pojawili. Najciekawsze są relacje Niny z grupą innych rówieśników przybyłych do klasztoru oraz upór młodej bohaterki w dążeniu do poznania prawdy o Diabelskim Kręgu. Kańtoch miesza ze sobą różne wątki, rzuca na pozór nieistotnymi słówkami, które z czasem okazują się nabierać znaczenia, ale jestem przy tym dosyć przewidywalna. Jeżeli powieść trafi do rąk dorosłej osoby, część zwrotów akcji będzie łatwa do odgadnięcia. Oczywiście nie jest to istotna wada, patrząc na grupę docelową.

A nie tylko młodzież odnajdzie tutaj ciekawą opowieść. Diabelski Krąg i aniołowie to jedno, a wplecione w to rozterki czy problemy związane z wiekiem bohaterki to drugie. Nina przechodzi więc pierwsze zauroczenia, przekonuje się, że nie wszystkim warto ufać, a przyjaźń i pomoc mogą nadejść z nieoczekiwanej strony.

Jedyną poważniejszą wadą jest obszerność powieści. Są miejsca, kiedy Kańtoch za bardzo eksponuje codzienne czynności typu zrobienie obiadu itp. albo Nina parę razy trapią te same myśli i przez to powieść dobija do 500 stron. To dużo i na pewno dałoby się ją choć trochę skrócić.

Tajemnica Diabelskiego Kręgu nie zawodzi oczekiwań. Anna Kańtoch miesza nastolatków, klasztor, Diabelski Krąg, anioły i komunistów w jednej powieści, która powinna przypaść do gustu wszystkim lubiącym odkrywać tajemnicze miejsca czy zagadki z przeszłości. Zwłaszcza gdy są okraszone fantastyką.

Ocena: 7,5/10

Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Uroboros

Stron: 544
Premiera: 6 listopada 2013

 

 

 

 

Say My Name

Dziękujemy wydawnictwu Uroboros za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.