(Recenzja) Wodny szlak

Pudełko, pudełku nierówne! Wodny Szlak pomimo niedużych gabarytów stanowi całkiem niezłą jakość do ceny (pudełkowa: 59,99 zł). Otrzymujemy 60 kwadratowych kafelków, 4 prostokątne kafle startowe, tyle samo kart pomocy, oraz notesik do zapisywania wyników. Jednak w przypadku tego tytułu krzywdzące byłoby powiedzieć, że ilość ma znaczenie, bowiem samo wykonanie robi wyborne wrażenie.

Natalia i Bartłomiej Kordowscy odpowiedzialni za stronę wizualną postawili na soczyste, jasno-zielone ilustracje, pełne detali i równie zgrabnej ikonografiki. Elementy są usztywnione, z pokryte miłą fakturą i błyszczącą powierzchnią. Całość prezentuje się więc bardzo schludnie.

Wodny Szlak oferuję zabawę podobną do znanego Carcassonne.

Tak! I nie jest to wyssane z palca porównanie. Wodny Szlak oferuje bardzo intuicyjną i kreatywną zabawę, w której nawet nieco starsze latorośle bez problemu się odnajdą (sugerowany wiek 8+). Naszym zadaniem jest dokładanie kolejnych kafelków rzeki, w taki sposób, aby połączone utworzyły wodny szlak mogący transportować towary (drewno oraz zboże) do jednego z dwóch budynków: Młyna lub Tartaka. Przy czym kluczowe jest słowo “transport”. Nasz szlak nie może być zablokowany żadnym mostem, ponieważ towar pod nim nie przepłynie oraz trzeba pamiętać, że towar może dotrzeć do budynku tylko za pomocą naturalnego biegu rzeki. 

Już przed pierwszą partię trzeba zwrócić uwagę na ilość osób zasiadających do zabawy. Im więcej (maksymalnie 4, minimalnie 1) tym więcej kafelków znajdzie się w puli dostępnej dla wszystkich uczestników. Tu twórcy wyszli naprzeciw graczom i podzielili je na trzy rodzaje (“zwykle”, “z krowami” i “z owcami”). Ma to o tyle znaczenie, bowiem różnią się one ilością budynków i dostępnych zasobów.

Przygotowanie jest następujące. Wszyscy uczestnicy otrzymują kafel startowy – trzeba zwrócić uwagę na stronę i ułożenie, bowiem wyznacza on kierunek płynięcia rzeki. Następnie pulę zwykłych kafli tasujemy i każdemu rozdajemy po trzy, z pozostałych tworzymy stos do dobierania. Każdy uczestnik spośród otrzymanych kawałków rzeki wybiera jeden i dokłada do swojego startowego kafla. Pozostałe dwa przekazuje graczowi po lewej, sam z kolei odbiera dwa kafle od gracza po prawej. Z zakrytego stosu dobiera do trzech na ręce, znów wybiera spośród nich jeden, a dwa pozostałe przekazuje dalej. W ten sposób zabawa trwa 13 rud, do momentu wyczerpania stosu.

Obowiązują nas odpowiednie zasady układania kafli (poza tymi o których wspomniałam wcześniej). Nowe kawałki dokładamy do już wyłożonych. Element musi stykać się z poprzednim tą samą krawędzią, czyli rzekę dokładamy do rzeki tworząc ciąg, a łąkę do innego terenu zielonego. Nie można również zamknąć biegu rzeki w pętli. Można za to nową rzekę, ułożyć w taki sposób, że nie będzie miała połączenia z już wyłożoną, tworząc tzw. Starorzecze. Niestety stworzone w ten sposób Starorzecze, uznaje się za nie posiadające kierunku płynięcia, a więc siłą rzeczy nie dostarczy żadnych towarów.

Towary podobnie jak budynki znajdują się na niektórych kaflach (nie wszystkich) w postaci rysunków i odpowiedniej ikonografiki (dla Młynu – wór zboża; dla Tartaka – siekiera). Tworząc więc nasz szlak wodny dobrze budować go w sposób następujący: najpierw postawić odpowiedni budynek, a później w tym ciągu dostawiać kafle z potrzebnym rodzajem towaru. W ten sposób będziemy pewni, że towar na pewno dotrze do danego składu. Trzeba pamiętać, że każdy budynek ma określoną liczbę potrzebnych towarów. Doprowadzenie do nich większej ilości nie daje żadnych korzyści. W dodatku przy budynkach znajdują się mosty, grodzące rzekę, uniemożliwiając dalszy przepływ towaru.

Ostatnim elementem pozostają Porty, o których do tej pory nie wspominałam, ponieważ dla przepływu towarów nie mają żadnego znaczenia (nie grodzą rzeki, ani nic nie produkują). Jedyna ich wartość objawia się w punktacji końcowej – punktuje się nieprzerwany mostami ciąg wodny, pomiędzy dwoma budynkami Portu.

I teraz najważniejszy element, czyli punktacja. W Wodnym Szlaku punktujemy za cztery rzeczy:

  • za towary dostarczone do Młynu (Przy każdym budynku mamy określoną liczbę punktów, jaką zdobędziemy);
  • za towary dostarczone do Tartaka (Przy każdym budynku mamy określoną liczbę punktów, jaką zdobędziemy);
  • za łąki (W niektórych rogach kafelków, mamy ćwiartkę łąki. Trzy ciarki razem połączone dają 3 pz, zaś 4 ciarki dają 6 pz.);
  • oraz za najdłuższy nieprzerwany żadnym mostem szlak pomiędzy dwoma budynkami Portu (po 2 pkt. za każdy kafel).

Wodny Szlak pozwala też na rozgrywkę solo. W takim wypadku zasady układania kafli, ilość rund i punktacja nie ulegają zmianie. Jedynie różnica polega na dociąganiu kafli. Z trzech wybieramy jeden i dołączamy do naszego szlaku, a pozostałe dwa odrzucamy. I znów losujemy trzy.

Wrażenia z rozgrywki.

Wodny Szlak to naprawdę świetna zabawa. Mamy tu do czynienia z lżejszą i bardziej przystępna wersją Carcassonne. W dodatku krótszą, bo na jedną rozgrywkę potrzebujemy około 20 min. Osobiście jednak przekonałam się, że ciężki jest próg wejścia dla osób, które z planszówkami nie mają wiele wspólnego, a np. chcą pograć niedzielnie. Wytłumaczenie zasad takiej osobie okazuje się małych wyzwaniem. Problemem nie leży jednak po stronie zrozumienia dokładanie kafelków, czy liczenia, ale kierunku spływania towarów – gdzie jest góra, gdzie jest dół rzeki, itp. Oczywiście w porównaniu do zabawy, jaka się robi, gdy już wszyscy opanują zasady, jest to problem naprawdę niskich lotów.

Tak samo bardzo dobrze działa skalowalność. Różnica ilości kafelków robi ogromne znaczenie, zwłaszcza że te są na tyle zbalansowane, że przy dwóch graczach zupełnie inaczej rozkładają się ilości dostępnych towarów. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że w pewnej chwili robi się deficyt. Trzeba więc uważać jakie budynki stawiamy i czy na pewno wystarczy nam towarów dla wszystkich. Podobnie działa to przy czterech graczach, dalej jest ciężko i dalej trudno trafić na pasujące towary.

Oczywiście chociaż twórcy tego nie zalecają, ale jeśli komuś rozgrywka w dwie osoby wydaje się za krótka, może zagrać i całą pula kafli. Wtedy surowców jest pod dostatkiem, co pozwala śrubować górną granicę punktacji. I jest to najlepszy dowód na miodność gry, która mimo prostej mechaniki, naprawdę zachęca do jeszcze jednej partii.

Swoje robi wariant jednoosobowy, ale przypadnie do gustu raczej osobom, które pragną w ciszy wysilić szare komórki. Wodny Szlak sprawdza się najlepiej w towarzystwie mieszanym, gdzie pojawia się duży przekrój zainteresowania i poziomu zaawansowania. Wtedy można liczyć na ciekawe dyskusje, dużo komentowania i częste pokłady śmiechu. Już po kilku rozgrywkach, czuć że nie jest to gra nastawiona na poważniejszą rywalizację. Po prostu brak jej elementów poważniejszej rywalizacji.

Zapewne niektórzy z Was zastanawiają się nad losowością i jej wpływem na całość. I trzeba przyznać, że ten jest tu po prostu duży. Nie mamy żadnych modyfikatorów, które pozwalały by wymienić kafelki, itp., ale to jest akurat plusem. Przez to, że nie wiemy jakie kafelki za chwilę dosięgniemy trzeba korzystać z tego co się ma, a często po prostu ryzykować z nadzieją, że jednak wpadnie nam potrzebny surowiec. Nakręca to rozgrywkę, zwłaszcza w ostatnich rundach.

Wodny szlak oceniam więc bardzo dobrze i mogę go polecić wszystkim, którzy szukają lżejszego, ale nadal ciekawego tytuły do gry w gronie początkujących, czy średnio-zaawansowanych graczy. Rozgrywka jest szybka, dość prosta i pozwala ruszyć szare komórki, ale bez mózgorzernego wysilania się. W dodatku łatwo zauważyć, że bardzo sprzyja rozwojowi kreatywności, co ma szczególne znaczenie w przypadku młodszych miłośników gier bez prądu. Poza tym tytuł jest na tyle grywalny, że aż chciałoby się zobaczyć do niego kolejne rozszerzenia. Trzeba jednak pamiętać, że naturą tej planszówki nie jest służyć doświadczonym graczom i dla nich będzie po prostu za prosta.

 

Ocena: 7,5/10

Mechanika: Wojciech Grajkowski
Ilustracje: Natalia i Bartłomiej Kordowscy
Liczba graczy: od 1 do 4
Wiek: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 min.
Wydawca: FoxGames

 

 

Scythe

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.